ketony BHB

Ketony BHB - wsparcie ketozy

Ketony BHB - wsparcie ketozy

Ketony BHB to jeden z pomocnych suplementów, z którego działania można skorzystać m.in. przy dietach tłuszczowych, ketogenicznych. Dodatek, który może skutecznie wspomóc funkcje fizyczne i umysłowe, więc zapraszam do zapoznania się z tym, co ewidentnie ma do zaoferowania.

Czym są ketony BHB?

Jak zapewne wiecie, podstawowym paliwem organizmu, w tym mięśni i mózgu, jest glukoza. Bez paliwa nie bylibyśmy w stanie funkcjonować, a co dopiero mówić o bardziej ekstremalnych czynnościach jak poprawa możliwości wysiłkowych czy umysłowych. W warunkach, gdy dopływ energii w takiej formie zostaje wstrzymany organizm poszukuje alternatywnych źródeł. Wówczas energia będzie wytwarzana z kwasów tłuszczowych.

Ketony BHB to jedne z ciał ketonowych, które jesteśmy w stanie wytwarzać w momencie, kiedy dostęp do glukozy stanowiącej źródło energii jest odcięty. Do takich sytuacji zaliczymy głodówki, albo popularne ostatnimi czasu diety tłuszczowe (ketogeniczne), przy których sami podsuwamy organizmowi alternatywę energetyczną.

Jak działają ketony BHB i komu są polecane?

Jak wspominałem, ketony BHB powstają, gdy w odpowiedni sposób ograniczamy źródło energii, z którego organizm korzysta na co dzień. Wówczas mogą być wykorzystywane jako alternatywa energetyczna. Z ketonów może korzystać także mózg, choć nie bez powodu nawet podczas diety ketogenicznej nie eliminuje się cukrów całkowicie. Nie znaczy to jednak, że zewnętrzna suplementacja jest bez sensu – wręcz przeciwnie.

Przede wszystkim ketony BHB przyspieszą i usprawnią proces wejścia w ketozę, jak też pozwolą na zminimalizowanie stanów, które mogą wystąpić w wyniku adaptacji tłuszczowej – np. spadek energii. Będą też służyły jako wsparcie energetyczne w trakcie samej diety, szczególnie przy aktywności fizycznej.

Mówiąc bardziej fachowo, ketony BHB ulegają rozpadowi do acetooctanu w naszych mitochondriach, które pełnią rolę m.in. „pieców energetycznych”. To właśnie one odpowiadają za spalanie i energię. Dochodzi do rozpadu acetooctanu, a wówczas mamy do czynienia z atomem wodoru oraz Acetylo-CoA.

Wspomniany atom wchodzi w związek z witaminą B3 w swojej czynnej postaci, zaś Acetylo-CoA (dwie cząsteczki) bierze udział w cyklu Krebsa. W skrócie: służą do zasilania organizmu. Z tego i z innych względów, o których będziecie mogli przeczytać, suplement szczególnie polecany jest:

  • osobom na diecie ketogenicznej,
  • osobom dopiero wchodzącym w ketozę,
  • osobom aktywnym fizycznie,
  • osobom borykającym się z insulinoopornością.

Ketony BHB – jak mogą pomóc?

Dietę ketogeniczną z reguły stosuje się w konkretnych celach. Jeśli nie ma przeciwwskazań, może być wykorzystana np. do celów skutecznej redukcji nadmiernie zgromadzonej tkanki tłuszczowej czy walki z insulinoopornością. Sam system żywieniowy powinien być wdrażany stopniowo i poprzedzony badaniami, aby ustalić choćby stan organizmu i ewentualne niedobory. Głównie z uwagi na fakt, że gwałtowna zmiana żywienia to ogromny szok i zarazem dawka stresu.

Początkowa przestawienia się z jednego typu źródła energetycznego na drugie, alternatywne, to tak zwana adaptacja. Może ona przebiegać w różny sposób i w odmiennym tempie u każdej osoby – jest to zależne m.in. od czynników wspomnianych wcześniej. Adaptacji może towarzyszyć spadek energii oraz idące często w parze uczucie zmęczenia czy dyskomfort psychiczny. Ketony BHB mają za zadanie wspomóc cały ten proces, przyspieszyć jego tempo, a co za tym idzie zminimalizować nieprzyjemne skutki.

Fakt, że ketony BHB wnikają do mitochondriów i tam odbywa się cały proces energetyczny jest sztandarowym pozytywem suplementacji. Pozyskiwanie energii w ten sposób pozwoli na pominięcie etapu związanego z powstawaniem stanów zapalnych i nadmiernym wytwórstwem wolnych rodników.

Ponadto, zgodnie z badaniami, podnoszą aktywność dysmutazy ponadtlenkowej i redukują ilość cytokin o charakterze prozapalnym. Suplementacja zmniejsza też stres oksydacyjny. W skrócie: BHB działają przeciwzapalnie i antyrodnikowo.

Swoją drogą, wpływają na sirtuiny, co może przynieść korzyści detoksykacyjne, zabezpieczyć w pewnym stopniu przed procesami neurodegradacyjnymi i przyczynić się do usprawniania procesów spalania tkanki tłuszczowej, co istotne będzie również dla osób aktywnych fizycznie.

Bez wątpienia na suplementacji skorzystają sportowcy czy osoby amatorsko trenujące, ponieważ ketony BHB są w stanie podnieść dostępność aminokwasów rozgałęzionych, stymulują wytwarzanie mitochondriów i oddziałują na dopaminę.

ketony BHB i ketozaŚrodek może wspomóc pracę nad sylwetką i zdrowiem choćby przez poprawę glikemii oraz wrażliwości komórek na insulinę. Walka z insulinoopornością zabezpiecza przed możliwymi, nieprzyjemnymi następstwami, a do tego pozwoli na bardziej efektywne spalanie zgromadzonej tkanki tłuszczowej.

Ketony BHB zmniejszają poziom glukozy we krwi i poprawiają insulinowrażliwość umożliwiając lepsze wykorzystanie cukrowca przez komórki w stanie ograniczającym to. Z tego względu, część źródeł podaje, iż przy suplementacji tego typu możliwa jest większe spożycie węglowodanów, a także sprawniejszy i szybszy powrót do ketozy po odstępstwach.

Warto nadmienić, że dawkowanie powinno być stopniowe (np. rozpocząć suplementację od 1g) i pod obserwacją. W zbyt dużych dawkach jednorazowych, gdy nie wiemy jak nasz organizm reaguje na suplement, może zadziałać przeczyszczająco. Mimo wszystko warto spróbować, jeśli zdecydowaliśmy się zadbać o zdrowie i sylwetką właśnie za pomocą diety ketogenicznej.

Ketony BHB – podsumowanie korzyści i inne zalety stosowania

  • szybsze wejście w ketozę i powrót do niej,
  • możliwa zwiększona podaż węglowodanów,
  • wsparcie przy redukcji tkanki tłuszczowej,
  • poprawa insulinowrażliwości,
  • alternatywne paliwo energetyczne,
  • zmniejszenie skutków adaptacji tłuszczowej,
  • podniesienie poziomu energii i motywacji do działania,
  • pomoc w oczyszczaniu organizmu i eliminowaniu zniszczonych komórek,
  • podniesiona ekspresja BDNF (neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego) i sprawniej działający układ nerwowy,
  • działanie przeciwzapalne i antyrodnikowe,
  • w ketozie polepsza się regeneracja nocna.


mumio shilajit dla mózgu

Mumio Shilajit dla mózgu

Mumio Shilajit dla mózgu

Mumio Shilajit, albo jak kto woli Mumio himalajskie, znane jest z szerokich właściwości prozdrowotnych. Mniej się mówi o tym, że dzięki obecnym składnikom aktywnym może ochraniać mózg i wspierać jego pracę. Nic dziwnego, że naukowcy wzięli go pod lupę.

Mumio Shilajit wspiera mózg i układ nerwowy

Mumio Shilajit, nazywane inaczej skalnymi łzami, to dość niezwykła substancja organiczna, którą po przeprowadzaniu badań określono mianem nutraceutyku dla ludzkiego mózgu. Oznacza to, że jego stosowanie będzie pozytywnie wpływać na funkcjonowanie naszego „centrum dowodzenia”, a co za tym idzie usprawnieniu ulegną funkcje umysłowe. Co więcej, składniki aktywne Mumio himalajskiego przyczyniają się do skuteczniejszej ochrony komórek nerwowych / mózgowych, ograniczając ich uszkodzenia.

Rozpatrując korzyści ekstraktu względem układu nerwowego należy wspomnieć, że jednym z jego istotniejszych składników jest kwas fulwowy, który przy okazji cechuje spory potencjał zdrowotny. Głównie ze względu na stosunkowo silne działanie antyoksydacyjne. Wspomaga utrzymanie równowagi między procesami antyoksydacyjnymi i prooksydacyjnymi, obniża stres oksydacyjny, zmniejszając ryzyko uszkodzeń na tym polu.

Oczywiście nie tylko kwas fulwowy charakteryzuje się właściwościami przeciwutleniającymi – składników jest więcej, zatem Mumio Shilajit można stosować jako roślinny kompleks antyoksydantów.

Idąc dalej w rozważaniach, badacze są zdania, że wspomniane kwasy przyczyniają się do regulowania stężenia specyficznego białka (tzw. tau) będącego jednym z czynników zapewniających sprawne funkcjonowanie neuronów. Przy okazji ograniczają samoagregację wspomnianych protein. Biorąc to pod uwagę, rozpoczęto dość obiecujące badania nad wpływem neuroprotekcyjnym i wykorzystaniem w chorobie Alzheimera.

Przeprowadzano też badania w zakresie działania przeciwlękowego, w których odnotowano zauważalny spadek stanów lękowych i poprawę samopoczucia. Podobnie, jeśli chodzi o właściwości nootropowe. Zauważono, że Mumio Shilajit jest w stanie podnosić aktywność neurotransmiterów monoaminowych (monoaminy) w mózgu przy regularnym przyjmowaniu.

Mówi się o nim w kontekście adaptogenu, czyli środka podnoszącego zdolność adaptacji w warunkach niesprzyjających. Patrząc logicznie, może chodzić o wzrost odporności na stres i łagodzenie jego skutków – jak w przypadku np. ashwagandhy, bacopa monnieri czy gotu koli. Jednak nie do końca… Jego działanie adaptogenne jest dość unikalne, ponieważ największy potencjał ukazuje w warunkach wysokogórskich, gdy nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni. W tych okolicznościach może np. poprawiać samopoczucie i redukować zmęczenie.

Na korzyść samopoczucia, funkcjonowania mózgu, układu nerwowego i łagodzenia ewentualnych stanów depresyjnych mogą wpływać – wraz z innymi składnikami Mumio Shilajit – obecne w ekstrakcie witaminy z grupy B. Jako ciekawostkę warto dodać, że w badaniach określone dawki owych witamin obniżały poziom stresu wywołanego realizacją celów zawodowych. Dodatkowo łagodziły szkodliwe skutki tzw. długotrwałego stresu.

Nieocenione są także właściwości przeciwzapalne elementów obecnych w Mumio himalajskim – nie tylko w kontekście utrzymania zdrowia, ale również ochrony komórek nerwowych. Co więcej, przyjmując ekstrakty można wpłynąć na funkcje kognitywne, co przyda się osobom mającym do czynienia ze sporym obciążeniem umysłowym.

Mumio Shilajit – główne korzyści dla mózgu i układu nerwowego:

  • działa przeciwzapalnie,
  • wykazuje silne działanie antyoksydacyjne,
  • działanie nootropowe,
  • poprawia funkcje kognitywne,
  • działa neuroprotekcyjnie, w szczególności w kierunku Alzheimera.


trening siłowy a poziom testosteronu

Jak podnieść poziom testosteronu?

Jak podnieść poziom testosteronu

Właściwy poziom testosteronu jest istotny zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Oczywiście ci pierwsi potrzebują go w znacznie większych ilościach… Jest przecież sztandarowym, męskim hormonem płciowym odpowiedzialnym za wykształcanie męskich cech.

Poziom testosteronu jest związany z popędem płciowym, funkcjami seksualnymi, samopoczuciem, stanem zdrowia, a także kształtowaniem sylwetki i parametrami fizycznymi. Niestety w dzisiejszych czasach niski poziom testosteronu powoli staje się standardem…

Co negatywnie wpływa na poziom testosteronu?

Zacznijmy od tego, że jego produkcja spada wraz z wiekiem. Im jesteśmy starsi, tym niższe wytwórstwo hormonu, a co za tym idzie jego poziom. To naturalne zjawisko, które niekoniecznie musi od razu oznaczać katastrofy – wszyscy się starzejemy, nic w tym dziwnego. Prawdziwe problemy zaczynają się dopiero, gdy łączy się to z innymi zjawiskami i czynnikami obniżającymi poziom testosteronu. Przykładowo:

  • niewłaściwa ilość i kiepska jakość snu (zaburzenia snu),
  • złe nawyki żywieniowe, wysoko przetworzona dieta,
  • doprowadzanie organizmu na skraj wyczerpania,
  • wysoka ekspozycja na stres,
  • otyłość,
  • problemy z glikemią, cukrzyca.

Oczywiście są to jedynie przykłady, bo równie dobrze możecie borykać się z innymi jednostkami chorobowymi czy mieć problem z niskim poziomem cholesterolu. Ten ostatni, jak pewnie wiecie, bierze aktywny udział w wytwarzaniu hormonów steroidowych, takich jak testosteron. Zatem niski cholesterol, to również niski poziom testosteronu. Z kolei wysoka ekspozycja na stres, a co za tym idzie wysoki kortyzol obniżają ilość męskiego hormonu, gdyż większość pregnenolonu służącego do jego wytwórstwa idzie w poczet produkcji kortyzolu.

Aktywność fizyczna wpływa na poziom testosteronu

Faktem jest, że regularne ćwiczenia w odpowiednim wydaniu są w stanie wpływać na wytwarzanie męskiego hormonu anabolicznego. W tym kontekście, wielu ekspertów zaleca krótsze sesje ćwiczeń siłowych (trening oporowy) na większych ciężarach. Dobrze mogą się sprawdzać także krótsze, ale bardziej intensywne treningi aerobowe (interwały, HIIT), jeśli jesteście zwolennikami akurat takiej formy aktywności, a zależy Wam na produkcji testosteronu.

Długie sesje aerobowe na wolnych obrotach rzutują negatywnie na jego wytwórstwo. Nie popadajcie jednak w skrajność i zachowajcie umiar, ponieważ przetrenowanie nie jest mitem, a dodatkowo należy do czynników sprzyjających obniżeniu poziomu hormonu.

Jakie suplementy, aby zwiększyć poziom testosteronu?

Istnieją różne środki, suplementy, które sprzyjają podnoszeniu poziomu testosteronu. Niemniej jednak pierwszym krokiem powinno być ustalenie przyczyny problemu. Inna kwestia, jeśli po prostu chcemy wpłynąć na poprawę anabolizmu i regeneracji. Testosteron jest chyba najbardziej anabolicznym hormonem, sprzyjającym budowaniu muskulatury. Ma też niemałe znaczenie w kontekście odnowy mięśniowej. Jeśli nie ustaliliśmy podłoża problemu, to jeden suplement może nie być wystarczający. Dobrym pomysłem może okazać się połączenie ekstraktów roślin zielnych, np. Tongkat ali i ashwagandha. Warto wiedzieć, że:

  • włączenie nasyconych kwasów tłuszczowych i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych do diety dobrze działa na poziom testosteronu,
  • odpowiednie ilości witaminy D3 korzystnie wpływają na produkcję i poziom testosteronu. Szczególnie, że znaczna część społeczeństwa wykazuje jej niedobory.
  • wspomniane wcześniej krótkie i bardziej intensywne sesje treningowe można wspomóc dobrej jakości magnezem (przed wysiłkiem),
  • cynk jest składnikiem, bez którego nie mogłaby się odbywać sprawna produkcja hormonu, a zatem jego właściwe ilości dobroczynnie zadziałają na poziom testosteronu. Poza tym zmniejsza aktywność aromatazy,
  • do suplementacji warto włączyć jeszcze: DAA, kozieradkę, palmę sabałową, resweratrol, adaptogeny.

jak podnieść poziom testosteronuBoostery testosteronu, często będące kompleksowymi mieszankami, których zadaniem jest podniesienie poziomu testosteronu są znane w sporcie o długiego czasu. Szczególnie dobrze sprawdzają się w dyscyplinach sylwetkowych i siłowych, choć nie można odmówić im skuteczności również w innych sportach.

Z drugiej strony, bardzo dobrym pomysłem będzie zwrócenie swojej uwagi na naturalne ekstrakty i suplementy, które cieszą się powodzeniem od setek czy tysięcy lat. Mianowicie:

  • Tribulus terrestris,
  • żeń szeń,
  • Tongkat ali,
  • Ashwagandha,
  • pokrzywa indyjska (Coleus forskohlii),
  • traganek (astragalus).


nadnercza

Zmęczenie nadnerczy - to warto wiedzieć

Zmęczenie nadnerczy - to warto wiedzieć

Zmęczenie nadnerczy to coraz częstszy problem, z którym niełatwo sobie poradzić i na dłuższą metę może skutecznie uprzykrzyć codzienne funkcjonowanie.

Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że ma kłopoty z nadnerczami tłumacząc sobie, że „tak po prostu mają”. Pamiętajcie, pierwszy krok do lepszej jakości życia, to świadomość i wiedza.

Czym jest zmęczenie nadnerczy?

Nadnercza to niewielkie obszary znajdujące się tuż nad każdą z nerek. Mimo stosunkowo małego rozmiaru pełnią rolę jednego z kluczowych ośrodków hormonalnych ludzkiego organizmu. Warto nadmienić, że w pewnym zakresie mogą też współpracować z tarczycą. Do nadnerczy należy produkcja kortyzolu, czyli hormonu stresu, co jest naturalnym zjawiskiem. O ile jego nadmierne wydzielanie nie jest czymś pożądanym, o tyle optymalne jego ilości są nam przydatne. Hormon ten odpowiada m.in. za zmobilizowanie glikogenu (cukier zapasowy) zmagazynowanego w wątrobie, gdy zachodzi taka potrzeba.

Warto wspomnieć, że zmęczenie nadnerczy to kwestia sporna, jeśli chodzi o opinie środowiska medycznego – lekarzy. Wszak do produkcji kortyzolu nadnercza przystępują na drodze sygnału hormonalnego od podwzgórza, który dochodzi do nich za pośrednictwem przysadki mózgowej (wydzielanie ACTH). Z drugiej jednak strony, wielu badaczy przyznaje, że zaburzenia rytmu wydzielania kortyzolu (odstępującego od normy) powiązane są z problemami obejmującymi nadnercza.

W normalnych warunkach (nie licząc sytuacji stricte stresowych) kortyzol powinien być najwyższy z rana, natomiast wieczorem powinien być na niskim poziomie – spada stopniowo. Rano pozwala się obudzić, a wieczorem jego niski poziom pozwala na zaśnięcie. Rytm wydzielania kortyzolu jest skorelowany z wydzielaniem innych hormonów, takich jak hormony tarczycy czy choćby insulina. Łatwo wywnioskować, że zaburzenia kortyzolowego rytmu dobowego nie służą gospodarce hormonalnej, oddziałując negatywnie na cały organizm. Wszak odpowiednia kondycja nadnerczy jest jednym z kluczy dobrego stanu zdrowia.

Skąd bierze się zmęczenie nadnerczy?

Główną, aczkolwiek ogólną, przyczyną jest nieodpowiednia higiena życia. Żyjemy w ciągłym biegu, poświęcając czas na wszystko to, co chcielibyśmy zrobić, a doba ma niestety 24h. Zaczynamy zaniedbywać odpoczynek, zaburzać rytm dobowy, jeść „w przelocie” bo akurat jest krótka chwila na pochwycenie byle jakiej kanapki. Nie wspominając już o codziennej dużej dawce stresu. Poza tym zaburzenia rytmu dobowego i wydzielania melatoniny to nie przelewki, mimo że wiele osób je bagatelizuje, np. siedząc do późna przed komputerem.

Co istotne, już jedna zarwana nocka potrafi wytrącić organizm z równowagi, do której może powracać tydzień czasu, a nawet i dłużej.

Warto wiedzieć, że jelita również mają znaczenie w kontekście pracy nadnerczy. Zaburzenia flory bakteryjnej i zespół cieknącego jelita, to również towarzyszące im stany zapalne i możliwość działań autoagresywnych.

Nadmierne wydzielanie kortyzolu to problemy z produkcją hormonów płciowych, a co za tym idzie obniżenie libido, popędu seksualnego i wigoru. Jeśli organizm zużywa niezbędne substraty na produkcję hormonu stresu, bo w warunkach wysoko stresowych jest to jego naturalne działanie, to nie będą mogły zostać użyte na wytwarzanie innych istotnych elementów, takich jak np. DHEA czy aldosteron.

Dochodzi też do stymulacji trzustki i tym samym produkcji insuliny. Blokowany jest glukagon, a komórki stają się mniej wrażliwe na działanie insuliny – popadamy w insulinooporność. W tym momencie warto nadmienić, że IO jest problemem o podłożu m.in. zapalnym. Zatem stany zapalne i wysoka produkcja cytokin prozapalnych – do pary z permanentnym stresem – przyczyniają się do jej powstawania.

nadmiar kawyDokładamy do tego kłopoty z jelitami, niewłaściwą dietę, zaburzenia rytmu dobowego, brak odpowiedniego wypoczynku, niską aktywność fizyczną i otrzymujemy mieszankę wybuchową. Znacie taki nawyk, jak „zajadanie stresu”? Zmęczenie nadnerczy w bardziej zaawansowanym stadium może powodować podjadanie.

Zmęczenie nadnerczy – główne przyczyny i objawy:

  • wysoka ekspozycja na stres w długotrwałym wydaniu,
  • niewłaściwa dieta, m.in. wysoko przetworzona żywność,
  • niska aktywność fizyczna,
  • zaburzenia rytmu dobowego (siedzenie do późna, praca zmianowa, etc.),
  • małe ilość snu i / lub kiepskiej jakości sen,
  • dysbioza jelitowa i cieknące jelito,
  • stany zapalne.

Jakie są najczęstsze objawy i jak rozpoznać zmęczenie nadnerczy?

  • Kortyzol, który powinien nas budzić rano „nie zaskakuje”, zatem ciężko nam się obudzić, a do tego mimo snu czujemy się zmęczeni.
  • O wiele gorzej reagujemy w sytuacjach stresowych, stajemy się nerwowi i niemili dla otaczających osób.
  • Zdecydowanie większy poziom energii i motywacji do działania odnotowujemy w porach wieczornych, gdy właściwie powinniśmy przygotowywać organizm do zbliżającego się zasypiania, a co za tym idzie regeneracji.
  • Zwiększone spożycie kofeiny, które ma zredukować zmęczenie i pobudzić do działania. Z czasem receptory kofeinowe „zapychają się”, co najczęściej prowadzi do podniesienia spożycia trunku.

Co jeszcze?

  • mniejsza odporność,
  • ogólne osłabienie i spadek witalności,
  • obniżone libido,
  • nadmierne reakcja na stres (np. drażliwość),
  • przybieranie na wadze,
  • zmęczenie tuż po przebudzeniu,
  • problemy z koncentracją i „brain fog”,
  • wypadanie włosów,
  • zwiększone łaknienie i ochota na cukier,
  • nadmierna ochota na słone przekąski.
  • problemy z zasypianiem,
  • zaparcia,
  • nadmierne procesy starzenia,
  • bolesne miesiączki,
  • wyższa temperatura i dyskomfort,
  • zimne stopy i dłonie,
  • niskie ciśnienie krwi.

Oczywiście to tylko przykłady. Warto wiedzieć na czym polega zmęczenie nadnerczy, aby następnie zestawić to z możliwymi przyczynami i objawami. Należy obserwować swój organizm i starać się go poznać. To jest czas na refleksję i docenienie wartości przede wszystkim wypoczynku oraz zdrowych nawyków – odpowiednia higiena życia to podstawa, jeśli zależy Wam na zdrowiu.


Suplementy na masę mięśniową

Suplementy na masę

Suplementy na masę

Budowanie masy mięśniowej do jeden z najczęściej obieranych celów treningowych. Wielu z nas chce zwiększyć objętość mięśni, poprawić siłę i cieszyć się estetyczną sylwetką.

Każdy dąży do osiągnięcia celu na swój sposób, aczkolwiek niektóre rzeczy są niezmienne (tzw. filary kształtowania sylwetki): dobrze dobrana dieta, właściwy trening, odpowiednie suplementy. Zajmiemy się tym ostatnim elementem, który będzie służył polepszeniu i przyspieszeniu rezultatów, gdy mamy dopięte pozostałe elementy.

TOPowe suplementy na masę

Warunkiem budowania muskulatury jest utrzymywanie przewagi procesów anabolicznych (budujących) nad katabolicznymi (degradacyjnymi). Istotna jest też regeneracja. Anabolizm i odnowa to mechanizmy, które mogą być stymulowane różnorodnymi sposobami, a zatem najlepszą opcją będzie działanie na różnych płaszczyznach.

  1. Kreatyna to bez wątpienia najlepszy suplement służący do budowania muskulatury i polepszania parametrów fizycznych, takich jak siła.Wybór konkretnej formy kreatyny jest uzależniony od potrzeb, zaawansowania i celu treningowego. Potrzebujesz suplementu, ponieważ naturalnie występującego w organizmie związku jest zbyt mało, aby skutecznie wpłynąć na procesy anaboliczne. Poza tym stosując go usprawnia się wytwórstwo energii, gospodarkę energetyczną i resyntezę ATP, który jest zarazem cząsteczką energetyczną, jak i nośnikiem energii. Będzie zatem podstawowym paliwem pracujących mięśni. Dodatkowo w znacznym stopniu poprawia ich regenerację.Kreatyna jest buforem jonów hydroniowych i pełni funkcję odkwaszającą. Pełni też rolę transportera fosforanów do mitochondriów. Jeśli chodzi o funkcje stricte stymulujące procesy anaboliczne, to badania mówią jasno, że kreatyna w znaczącym stopniu podnosi syntezę białek mięśniowych, ochrania włókna przed nadmiernym rozpadem (m.in. jako inhibitor katabolicznej miostatyny), a także pobudza silnie anaboliczny hormon IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu).Zapewnia właściwe nawodnienie komórki, dzięki czemu uzyskujemy optymalne środowisko wzrostowe i lepsze warunki do osiągnięcia hipertrofii.
  2. Przedtreningówki mocno wpływają na możliwości wysiłkowe i umożliwiają wykonanie cięższych treningów, zwiększając jej wydajność oraz efektywność. Same w sobie również przyczyniają się do budowania solidnej masy mięśniowej.Najczęściej chodzi o boostery tlenku azotu (NO), opierające się na działaniu argininy (i/lub AAKG) i cytruliny, nierzadko wzbogacone o dopasowane formy kreatyny, o której powiedzieliśmy sobie wyżej. Oba wymienione aminokwasy doprowadzają do wzmożonej produkcji tlenku azotu, a co za tym idzie poszerzania światła naczyń krwionośnych i zjawiska tzw. pompy mięśniowej. Wówczas usprawniony zostaje przepływ krwi wraz z tlenem oraz składnikami odżywczymi, w tym anabolicznymi i regeneracyjnymi. Bardziej ukrwione, natlenowane i odżywione mięśnie stają się większe oraz silniejsze.Boostery NO oddziałują na wydzielanie hormonów regulatorowych o właściwościach anabolicznych, takich jak GH i insulina. Poprawiają też odnowę uszkodzonych włókien mięśniowych.Bardziej zaawansowane formuły wzbogacone są o stymulanty obniżające zmęczenie, podnoszące energię i koncentrację – np. kofeina i tauryna. Przedtreningówki świetnie uzupełniają cykl kreatynowy czyniąc go efektywniejszym.

3. Boostery testosteronu, jak sama nazwa wskazuje, służą głównie poprawie wydzielania męskiego hormonu płciowego i podniesieniu jego poziomu w ramach granicy fizjologicznej.

Testosteron jest najbardziej znanym, a zarazem podstawowym hormonem o właściwościach silnie anabolicznych i regeneracyjnych. Stymulacja jego produkcji przekłada się na poprawę libido, podniesienie witalności, a do tego skutkuje przyrostami beztłuszczowej masy mięśniowej. Wszystko to i wiele więcej za sprawą działania poszczególnych składników. Do najczęściej występujących w złożonych suplementach dobrej jakości zaliczymy buzdyganek ziemny (tribulus terrestris) będący istną kopalnią saponin steroidowych, ekstrakt z kozieradki, korzenia maca i żeń szeń.

Boostery tego typu stymulują produkcję hormonu luteinizującego (LH), co doprowadza pośrednio do wzrostu poziomu anabolicznego testosteronu. Co więcej, ograniczają też nadmierne wydzielanie katabolicznego kortyzolu (hormon stresu) sprzyjającego procesom degradacji.

Hormon jest wychwytywany m.in. przez komórki tkanek naszych mięśni wzmagając syntezę białek i umożliwiając sprawniejszą budowę nowych i odnowę uszkodzonych włókien mięśniowych. Suplementy te służą również podniesieniu parametrów wysiłkowych. Wiele zawdzięczamy też głównemu składnikowi tribulusa, czyli protodioscynie ulegającej konwersji do DHEA. Z kolei ten element jest naturalnym hormonem steroidowym, wytwarzanym w nadnerczach z cholesterolu, o właściwościach prekursorowych w stosunku do testosteronu.

Żeń szeń, poza oddziaływaniem hormonalnym, korzystnie wpływa na funkcje immunologiczne, zaś układ odpornościowy jest niezwykle istotny dla sprawnego przebiegu wysiłku fizycznego.

Warto nadmienić, że rozpatrując suplementy na masę i testo boostery dobrze zwrócić uwagę na to, czy zawierają ekstrakt z kozieradki pospolitej. Badania potwierdzają, że szczególnie jeden z jej aktywnych elementów – mianowicie trigonelina – wpływa na dojrzewanie komórek mięśniowych i procesy miogenezy istotne dla stopnia oraz szybkości regeneracji mięśni.

suplementy na masę4. Witamina D3 musiała znaleźć się na liście, jeśli bierzemy pod uwagę suplementy na masę. Tym bardziej, że znaczny odsetek społeczeństwa (również z uwagi na położenie geograficzne) wykazuje jej niedobór lub znajduje się w dolnej granicy.

Naukowcy wielokrotnie potwierdzali, że niedobory D3 są skorelowane ze spadkami poziomu masy mięśniowej, a w skrajnych przypadkach nawet ze stanami zbliżonymi do atroficznych. Podobnie, odpowiednie dawki, gdy utrzymujemy suplementację tym składnikiem, wpływają korzystnie na zwiększanie zarówno siły, jak i masy.

Witamina D3 cechuje się budową steroidową – w jej działaniu dopatrywano się m.in. podobieństwa do testosteronu. Wszak jej receptory ulokowane są również w jądrach. Co więcej, zgodnie z badaniami, chodzi o wiązania z właściwymi dla witaminy D receptorami komórek mięśniowych. Pośrednio stymuluje też aktywność receptorów androgenowych (tzw. receptorów AR).

W badaniach między innymi Kate Ward suplementacja witaminą D3 w znacznym stopniu poprawiała ogólny obraz mięśniowy w stanach zanikowych.

Istotny jest jeszcze fakt, że wpływa na gospodarkę hormonalną i nie tylko na testosteron. Stosowanie D3 ogranicza aktywność katabolicznej miostatyny, a także pośrednio podnosi aktywność komórek satelitarnych o działaniu silnie regeneracyjnym. Osobiście polecam przyjmować w pakiecie z witaminą K2 (MK-7).

Suplementy na masę: czy coś jeszcze może się przydać?

Cóż, absolutna podstawa: celom budulcowym służą proteiny, ale i energia do przeprowadzania wysiłku jest istotna. Nad masą mięśniową pracujecie, gdy w diecie posiadacie nadwyżkę kaloryczną, odpowiednio dobraną bazowo do typu metabolicznego, masy ciała, aktywności i płci.

Z doświadczenia wiemy, że mogą pojawić się okoliczności, które uniemożliwiają trzymanie się restrykcyjnego planu żywieniowego.

Podstawą będą więc odżywki białkowe stymulujące anabolizm i wzrost mięśni, zabezpieczające włókna mięśniowe przed nadmierną degradacją i usprawniające np. regenerację powysiłkową. Poza tym oczywiście uzupełniają ewentualne braki w diecie i utrzymują bilans proteinowy. O rodzajach odżywek proteinowych mieliście już okazję przeczytać TUTAJ, a ze swojej strony dodałbym do tego jeszcze BCAA.

Dla korzyści uzupełniających, jeśli ciężko jest Wam trzymać się ustalonego planu żywieniowego, możecie skierować swoją uwagę na odżywki węglowodanowo – białkowe (gainery) podbijające przy okazji kaloryczność. Z podstaw ewentualnie polecam jeszcze Omega-3, witaminy i minerały jako podstawy służące każdemu celowi treningowemu. Rośnijcie zdrowo!


nietolerancja pokarmowa a alergia

Nietolerancja pokarmowa i alergia

Nietolerancja pokarmowa i alergia

Nietolerancja pokarmowa i alergie to dwa z pozoru podobne do siebie problemy. W mediach zapewne niejednokrotnie napotykaliście się na programy czy artykuły wspominające o szkodliwości pszenicy, mleka, soi czy nabiału.

Tak, tak – gluten, laktoza i wiele innych. Ale czym w ogóle różni się jedno od drugiego? Jak rozpoznać problem i w jaki sposób skutecznie sobie z nim poradzić?

Nietolerancja pokarmowa

Nietolerancja pokarmowa to z reguły stan powiązany z układem pokarmowym / trawiennym. Reakcja powstaje na skutek spożycia produktu żywnościowego lub określonego składnika.

Nietolerancja pokarmowa jest stanem o tyle nieciekawym, że dość często idzie w parze z kłopotami trawiennymi, upośledzeniem wchłaniania, przyswajania. Warto mieć na uwadze, że długoterminowe stosowanie monotonnej diety może prowadzić do wykształcenia nietolerancji na produkt i/lub składnik. Ponadto problemy jelitowe, takie jak opisywane w innych artykułach SIBO czy zespół nieszczelnego jelita wcale nie pomagają zapanować nad sytuacją.

Nietolerancja pokarmowa może być związana np. z ograniczoną aktywnością enzymów trawiennych. Wówczas nieodpowiednio rozłożony pokarm może zalegać w przewodzie pokarmowym, co przysparza kolejnych dolegliwości (w tym przypadku trawiennych).

Niestety nietolerancja pokarmowa jest często postrzegana jako problem, ale przy jednoczesnym braku zwracania uwagi na zaostrzające, towarzyszące problemy, o których wspomniałem wyżej. Poza tym nie tylko monotonna dieta może być szkodliwa – obfitująca w składniki antyżywieniowe również. Należy pamiętać, że nietolerancja pokarmowa jest stanem długoterminowym i może nie dawać objawów, jeśli określony produkt czy składnik spożywany jest „od wielkiego dzwonu”, w małych ilościach.

Warto mieć na względzie, iż regularne spożywanie pokarmu, na który mamy nietolerancję negatywnie wpływa na jelita, nieustannie je drażniąc. Najczęściej powiązana jest z węglowodanami i sama w sobie, bezpośrednio nie aktywuje układu immunologicznego.

Do najczęstszych objawów zalicza się:

Najczęstszymi składnikami / produktami związanymi z nietolerancją są:

  • FODMAPS,
  • nabiał,
  • jaja,
  • produkty wysoko histaminowe.

Czyli również: laktoza, aminy biogenne (tzw. pseudoalergia), fruktoza.

Alergia pokarmowa, a nietolerancja pokarmowa

Dla odmiany, alergia pokarmowa jest już ściśle powiązana z aktywacją układu immunologicznego. Reakcja odpornościowa jest wywoływana głównie przez białka pokarmowe i przebiega z udziałem przeciwciał IgE (immunoglobuliny E). Oczywiście nie każda alergia musi być IgE-zależna. Niemniej jednak ta jest najłatwiejsza do ustalenia.

Alergia pokarmowa IgE-zależna daje niemal natychmiastowe objawy – już do kilku minut. Spożycie alergizującego pokarmu, w tym przypadku, spowoduje np. bóle brzucha, wysypkę czy swędzenie. Jak widzicie, są to objawy, które najczęściej przychodzą na myśl, gdy myślimy o tym problemie. Z drugiej strony, nierzadko mówi się o tym, że alergia pokarmowa może przyjąć postać opóźnioną.

Mowa tutaj o reakcjach nadwrażliwości pokarmowej IgA oraz IgG-zależnej, które będą różniły się czasem reakcji. W przypadku IgG-zależnych w grę wchodzi nawet kilka dni. Co ciekawe, najczęściej nadwrażliwość ta jest powszechnie określana mianem nietolerancji.

Warto wiedzieć, że opóźnione reakcje alergiczne będące nadwrażliwością pokarmową w klasie IgA związana jest z podrażnioną śluzówką jelit, a co za tym idzie obecnym tam stanem zapalnym. Objawy stają się widoczne po około kilku godzinach od kontaktu z produktem. Poza tym objawy będą głównie typu pokarmowego, czyli: wzdęcia, biegunki, bóle brzucha.

Z drugiej strony, objawy opóźnionej reakcji IgG-zależnej – dla odmiany – mogą być o wiele bardziej zróżnicowane. Mianowicie, oprócz stricte pokarmowych, mogą występować np. bóle mięśniowe, bóle stawów, kłopoty skórne, bóle głowy, a nawet nadciśnienie.

Produkty często wywołujące reakcje alergiczne:

  • mleko,
  • orzechy,
  • soja,
  • owoce morza.

Nietolerancja pokarmowa – cechy charakterystyczne:

  • głównie wywoływana przez węglowodany,
  • nie jest związana z aktywacją układu immunologicznego,
  • z reguły nie jest związana z wytwarzaniem przeciwciał,
  • objawy nie są ogólnoustrojowe, obejmują głównie układ pokarmowy (z wyjątkiem nietolerancji histaminy).

Alergia pokarmowa – cechy charakterystyczne:

  • wywoływana przez białka pokarmowe,
  • jest związana z aktywacją układu odpornościowego,
  • jest związana z wytwarzaniem przeciwciał,
  • objawy są ogólne (od pokarmowych do bardziej zróżnicowanych, obejmujących inne miejsca).


cynk - zalety stosowania

Cynk i jego przydatność

Cynk i jego przydatność

Cynk to jeden z tych mikroelementów, na którego wspomnienie do głowy przychodzi nam myśl o jego pozytywnym wpływie na kondycję skóry i włosów, a także poprawę odporności. Faktem jest, że działa bardzo wszechstronnie, zatem organizm na różnych płaszczyznach skorzysta na jego stosowaniu.

Cynk w ujęciu ogólnym – do czego jest potrzebny?

Dla naszego organizmu cynk to jeden z istotniejszych, śladowych pierwiastków, który bierze mniej lub bardziej aktywny udział w wielu reakcjach. Faktem jest, że bardzo często ilości dostępne są niedostateczne do idealnego przebiegu owych reakcji, a my doświadczamy zaburzeń na różnych płaszczyznach. Choroba czy zwiększona aktywność fizyczna mogą być okolicznościami, w których pożądane będzie zwiększenie jego przyjmowania. Nie znaczy to jednak, że cynk przyda się wyłącznie podczas choroby – wręcz przeciwnie.

Może i jest nam potrzebny w niewielkich ilościach, aczkolwiek nie umniejsza to jego znaczeniu. Uczestniczy w przemianach białek, tłuszczów, cukrowców, wspiera produkcję hormonów, podnosi odporność, bierze też udział w syntezie DNA i podziale komórkowym, a także wpływa na pracę trzustki i prostaty. Oczywiście to wyłącznie przykłady, aczkolwiek jedne z częściej podnoszonych w specjalistycznych artykułach i publikacjach.

Na włosy, skórę, paznokcie

Sztandarową funkcją cynku jest korzystny wpływ na stan skóry i włosów. Zapewne niejednokrotnie widzieliście w aptece maści cynkowe, zalecane przy wypryskach skórnych i trądziku. Badania potwierdzają jego działanie wzmacniające względem włosów i paznokci. Poza tym wykazuje działanie przeciwłupieżowe. Mówi się też, że może chronić przed poparzeniami w przypadku stosowania przez skórę. Nie bez powodu jednym z objawów utrzymujących się niedoborów pierwiastka jest wypadanie włosów / łysienie oraz dość mniej lub bardziej dotkliwe uszkodzenia skóry.

Cynk sprzyja odporności organizmu

Kolejną właściwością, z którą często jest wiązany, a która jest niezwykle istotna dla zdrowia, jest zdolność mikroelementu do usprawniania funkcjonowania układu immunologicznego. W zasadzie chodzi o jego udział w wytwarzaniu i sprawnym działaniu komórek odpornościowych. Sprzyja też optymalnej produkcji przeciwciał. Cynk w formie suplementu może więc podnieść odporność na infekcję, zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia. Warto dodać, że cynk jest składnikiem stojącym na straży bariery jelitowej wspierając utrzymywanie jej integralności.

Badania potwierdzają, że u osób przyjmujących go w krótkim czasie (do 24h) od pokazania się objawów charakterystycznych dla typowego przeziębienia, czas ich utrzymywania się był znacznie krótszy w porównaniu do grupy, która nie otrzymywała dodatkowych ilości pierwiastka.

Obniżenie odporności jest jednym z objawów niedoboru cynku.

Cynk, a płodność i testosteron

Uznaje się go za jeden z pierwiastków, które wpływają na zachowanie odpowiedniej gospodarki hormonalnej. W tym przypadku chodzi głównie o testosteron, a zatem związane z nim elementy, takie jak płodność czy popęd seksualny. Jego dostępność rzutuje na produkcję sztandarowego, męskiego hormonu płciowego oraz żeńskich hormonów, progesteronu i estrogenu.

Naukowcy potwierdzili, że ma niemały udział w modulowaniu poziomu testosteronu, a także przebiegu spermatogenezy. Jego obecność jest też istotna dla funkcjonowania prostaty. Co ważne, jest nie bez znaczenia zarówno dla płodności mężczyzn, jak i kobiet. To nieodzowny składnik prawidłowego rozwoju komórek jajowych, rzutując na przebieg procesów owulacyjnych.

Cynk wpływa na gospodarkę cukrową i insulinową

Jest w stanie wiązać się z insuliną i jest jednym z elementów sprzyjających regulacji poziomu cukru we krwi, a także równowadze hormonalnej. Usprawnia mechanizm uwalniania insuliny i wykorzystywania glukozy jako materiału energetycznego.

W zasadzie jest składnikiem uczestniczącym w procesie syntezy hormonu, a także stymuluje jego wiązanie się z hepatocytami. W pracach badawczych niejednokrotnie podkreślano rolę cynku w insulinooporności i cukrzycy, a naukowcy potwierdzali, że jest w stanie poprawiać wrażliwość komórek na insulinę.

Należy mieć na względzie, iż mimo faktu, że bierze udział w powstawaniu hormonu, to jeszcze sama cukrzyca może doprowadzać do zaburzeń w gospodarce mikroelementu.

Cynk jako antyoksydant i składnik odtruwający

Nie od dziś wiadomo, że odpowiednie ilości pierwiastka dostępnego w organizmie mogą ograniczać procesy starzenia komórkowego. Ponadto przypisuje mu się działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Z tego względu jest w stanie zmniejszać ryzyko chorób o podłożu zapalnym oraz stresu oksydacyjnego. Badania jasno ukazywały, że w grupie przyjmującej cynk markery stresu oksydacyjnego były o wiele niższe aniżeli w grupie kontrolnej (placebo).

Mało wspomina się o tym, że zadbanie o optymalne ilości pierwiastka w organizmie i/lub dodatkowa suplementacja mogą wspierać mechanizm odtruwający. Chodzi o udział cynku w usuwaniu potencjalnie szkodliwych czynników jak metale ciężkie, głównie kadm i ołów.

Cynk w sporcie

Nie bez powodu znajduje się w suplementach regeneracyjnych (tzw. ZMA). Wraz z magnezem wpływa na kurczliwość mięśni, a do tego pozwala na właściwe wyciszenie układów nerwowego i krwionośnego. Faktem jest, że jego rola w odnowie zarówno fizycznej, jak i umysłowej jest nieoceniona.

cynk - źródła w diecieNależy nadmienić, że wpływa na biosyntezę insuliny, jej uwalnianie, także regulowanie poziomu cukru, a co za tym idzie poprawianie insulinowrażliwości jest cenione w przypadku pracy nad sylwetką. Znacznie ułatwia to redukowanie nadmiernie zgromadzonej tkanki tłuszczowej i kształtowanie muskulatury wraz z podnoszeniem parametrów fizycznych. Trzeba pamiętać, że insulina jest też hormonem anabolicznym (nie tylko „tucznym”).

Obniża tempo aromatyzacji, a jego niedobory związane są ze zmniejszeniem poziomu testosteronu, czyli hormonu o silnym działaniu anabolicznym i regeneracyjnym. Zgodnie z badaniami, dbanie o właściwe ilości cynku do pewnego stopnia zabezpiecza przed zbyt dużym obniżeniem hormonu.

Objawy niedoboru cynku

  • wypadanie włosów,
  • pogorszenie stanu skóry i paznokci,
  • obniżona odporność,
  • kłopoty z koncentracją,
  • problemy z zapamiętywaniem i uczeniem się,
  • problemy natury hormonalnej,
  • zaburzenia gospodarki cukrowej i insulinowej,
  • chroniczne zmęczenie,
  • zaburzenia płodności u mężczyzn,
  • nasilenie objawów związanych z PMS u kobiet,
  • utrudnione przybieranie na wadze,
  • zaburzenia smaku i apetytu.

Cynk – zalety suplementacji

  • wspiera układ nerwowy, układ krążenia i układ odpornościowy,
  • zmniejsza ryzyko chorób i infekcji,
  • działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie,
  • ogranicza procesy starzenia komórek,
  • polepsza insulinowrażliwość,
  • działa na rzecz równowagi hormonalnej,
  • wspiera odtruwanie organizmu,
  • poprawia regeneracje psycho – fizyczną,
  • korzystnie działa na płodność,
  • optymalizuje przemiany tłuszczów, białek i węglowodanów,
  • poprawia stan skóry, włosów i paznokci,
  • przyczynia się do podniesienia możliwości wysiłkowych,
  • sprzyja kształtowaniu sylwetki.


magnez - korzyści stosowania

Magnez - korzyści stosowania

Magnez - korzyści stosowania

Magnez to jeden z pierwiastków niezbędnych do funkcjonowania naszego organizmu. Jest jednym z najczęściej występujących pierwiastków w komórkach i odpowiada za multum procesów zachodzących w organizmie, m.in. przepływ impulsów elektrycznych, praca mięśni, regulacja aktywności enzymów, synteza kwasów tłuszczowych oraz wiele innych.

Magnez – dlaczego go potrzebujesz?

Magnez nie bez powodu tak często reklamowany jest w mediach czy na portalach ogólnotematycznych. Poza tym promowany jest zarówno przez branżę medyczną, jak i sportową. Nic dziwnego, ponieważ jest niemal najczęściej występującym w komórkach mikroelementem. Jest czynnikiem niezbędnym do aktywacji wielu enzymów oraz regulacji ich aktywności, aby przemiany metaboliczne cukrów, tłuszczów i białek przebiegały w sposób odpowiedni.

W tym należy wyróżnić, że bierze też udział w istotnych reakcjach, takich jak glikoliza, beta oksydacja kwasów tłuszczowych oraz hydroksylacja witaminy D.

W szczególnych sytuacjach, takich jak stany chorobowe i wzmożona aktywność fizyczna, wzrasta zapotrzebowanie na różne mikroskładniki, w tym szczególnie na magnez. Jego udział w aktywacji enzymów jest istotny dla przenoszenia grup fosforylowych. Poza tym jego obecność do pewnego stopnia warunkuje syntezę i wykorzystanie związków (dokładniej ich wiązań) wysokoenergetycznych – np. ATP czy GTP.

Badania potwierdzają, że magnez jest nieodzowny dla układu nerwowego i utrzymania mięśnia sercowego w odpowiedniej kondycji. Względem działania jest antagonistą wapnia, zatem dostarczanie optymalnych ilości pierwiastka będzie utrzymywało właściwy poziom wapnia. Dodatkowo reguluje eletrolity. Jego działanie w tym zakresie sprowadza się do zmniejszenia ryzyka uszkodzeń ścian naczyń krwionośnych. Z kolei regulowanie wapnia przez magnez ogranicza powstawanie i postępowanie ewentualnych zmian na obszarze tkanki łącznej. Tym samym ograniczamy ryzyko niedotlenienia mięśnia sercowego.

Jedną z kluczowych zalet, o których się mówi mając na myśli magnez, jest zdolność do zmniejszania nadmiernych skurczów mięśni (dotyczy to również mięśnia sercowego). Wobec tego śmiało można stwierdzić, że jego niedobory będą negatywnie rzutowały na pobudliwość nerwowo – mięśniową.

Korzystnie wpływa także na układ rozrodczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dla płci pięknej istotną informacją będzie fakt, że magnez wykazuje działanie tokolityczne, a zatem oddziałuje na czynności skurczowe mięśnia macicznego. Panowie natomiast skorzystają na dobroczynnym wpływie pierwiastka na spermatozoidy.

Część źródeł wspomina o roli pierwiastka w łagodzeniu stanu osób borykających się z boreliozą. Tym bardziej, że stan ten najczęściej był skorelowany z niedoborami magnezu.

Niektóre badania sugerują też, że długoterminowe zmniejszenie udziału tego mikroelementu w diecie, doprowadzając tym samym do niedoborów, skutkowało zmniejszeniem masy kostnej. Efektem dodatkowych ilości magnezu było podniesienie ilości masy kostnej oraz gęstości kośćca u osób w podeszłym wieku, co przekładało się na ograniczenie ryzyka złamań i innych tego typu urazów.

To nadal pozostaje kwestią sporną, aczkolwiek nie można wykluczyć działania pierwiastka na korzyść układu kostnego czy przeciwdziałania osteoporozie. Oczywiście należy pamiętać o zależnościach między mikroelementami i utrzymywaniu równowagi.

Nie bez przyczyny magnez jest składnikiem popularnego preparatu regeneracyjnego ZMA, który przyjmuje się przed snem. Dodatkowa suplementacja będzie sprzyjała poprawie jakości snu, a ta jest kluczowa dla funkcjonowania całego organizmu.

Niewątpliwą zaletą jest wpływ mikroelementu na stan glikemii. Tym bardziej, że zaburzenia z tym związane są niestety dość powszechne w społeczeństwie. Naukowcy potwierdzają, że magnez może działać korzystnie na anaboliczne funkcje insuliny, a do tego podnosić regenerację receptora GLUT-4. Ponadto niektóre źródła wiążą niedostateczną ilość pierwiastka z występowaniem insulinooporności, zwanej też stanem przedcukrzycowym.

Dobroczynnie działa na receptory insulinowe, a także bierze udział w metabolizmie glukozy i insuliny, poprawiając wrażliwość komórek na hormon oraz ogólną glikemię organizmu. Cukrzycę uznaje się też za przyczynę hipomagnezemii. Magnez może pomóc w cukrzycy typu II, insulinooporności i walce z neuropatią cukrzycową (cukrzyca typu I).

Co ciekawe, niedostatek pierwiastka wiązano z migrenowymi, napadowymi bólami głowy. U pacjentów suplementujących magnez zmniejszyła się częstotliwość napadów, a sama migrena trwała o wiele krócej.

Magnez – przyczyny i skutki niedoboru

Do czołowych przyczyn niedoboru magnezu zalicza się jałową, wysoko przetworzoną dietę. W tego typu produktach żywnościowych ilości mikroelementu są naprawdę znikoma. Poza tym składniki często dostępne w produktach znacznie zmniejszają jego dostępność i wartość dla organizmu – mowa np. o glifosacie.

Warto wiedzieć, że optymalna ilość witaminy D w organizmie sprzyja wchłanianiu magnezu. Z drugiej strony bardzo duży odsetek społeczeństwa, również z racji strefy klimatycznej, wykazuje niedobory witaminy D lub znajduje się w jej dolnej granicy.

magnez - źródła w diecieSposób i warunki hodowli mogą mieć wpływ na późniejszą zawartość pierwiastka. Stosowanie pestycydów przenikających do gleby zmniejsza jego udział (dotyczy to też innych korzystnych składników).

Co jeszcze sprzyja niedoborom?

  • nadużywanie alkoholu,
  • cukrzyca,
  • wysoka ekspozycja na stres,
  • zaburzenia wchłaniania i choroby jelit,
  • stosowanie antybiotyków,
  • leki IPP (inhibitory pompy protonowej),
  • choroby nerek,
  • stosowanie środków moczopędnych,
  • nadmiar wapnia i niedobory potasu w organizmie.

Możliwe skutki / objawy niedoboru:

  • drżenie mięśni,
  • arytmia,
  • drgawki i mrowienie,
  • zmęczenie oczu,
  • stany lękowe,
  • nadciśnienie,
  • migrena,
  • zmniejszona odporność,
  • pogorszenie stanu skóry, włosów, paznokci,
  • zwiększenie ryzyka urazów i zwyrodnień stawów,
  • zespół jelita nadwrażliwego,
  • ryzyko zwapnienia tętnic.

Magnez – podsumowanie

Oczywiście wymienione przyczyny i skutki, to jedynie bardziej rozpoznawalne przykłady, które warto mieć na uwadze. Każdy organizm jest inny, zatem może się zdarzyć, że przypadek danej osoby będzie o wiele bardziej złożony. Bardzo dobrą opcja jest wykonywanie badań okresowych, a przede wszystkim uważna obserwacja organizmu i wysyłanych przez niego sygnałów.

Mówi się, że magnez suplementowany z wapniem i witaminą D3 jest nieoceniony dla układu kostnego. Z kolei przyjmowanie z witaminą B6 pozwala na zmniejszenie uczucia zmęczenia, jednocześnie działając na korzyść prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

Warto pamiętać, że zadbanie o optimum pierwiastka odczujemy nie tylko w zakresie stanu zdrowia i kondycji zdrowotnej, ale również na płaszczyźnie sportowej. Jest nieoceniony w każdej dyscyplinie sportu, usprawniając mechanizm energetyczny i pracę mięśni.

Na zakończenie dodam, że na rynku występuje wiele form magnezu cechujących się gorszą bądź lepszą dostępnością. Związki organiczne, które uważa się za najlepsze pod tym kątem, to cytrynian, orotan i glukonian.


Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów medycznych, takich jak reishi, cordyceps, lion’s mane czy chaga, stają się coraz bardziej popularne. Nic dziwnego, bo ich właściwości z powodzeniem można wykorzystać dla zdrowia, do poprawy funkcji umysłowych i samopoczucia, a także w celu podniesienia wyników sportowych.

Wspomniane grzyby mają szerokie zastosowanie i w pierwszej kolejności należałoby ustalić nasze potrzeby oraz aktualny stan organizmu. Jeśli borykacie się z jakimiś schorzeniami, to wskazane jest, żeby wziąć to pod uwagę przy wyborze środka.

Tym bardziej, że mogą istnieć przeciwwskazania do stosowania w przypadku danej choroby / schorzenia. Jeśli wszystko jest w porządku, to zwróćcie uwagę na korzyści płynące z suplementacji i ustalcie jakiego działanie ekstraktu najbardziej potrzebujecie.

Grzyby medyczne – dokonaj dobrego, świadomego wyboru

Skoro zdecydowaliście się na ekstrakty grzybowe, to w pierwszej kolejności należy przyjrzeć się korzyściom i ewentualnym przeciwwskazaniom. W tym momencie należałoby wspomnieć o tym, że każdy organizm jest inny. Wobec tego ta sama dawka może zadziałać w sposób odmienny na poszczególne osoby – zarówno pod kątem odczuwalnych efektów, jak i stopnia ich odczuwania. Zatem najlepiej byłoby rozpocząć przyjmowanie od mniejszych dawek (nawet od tych sugerowanych) i obserwować reakcję. Jeżeli wszystko jest w porządku, to można stopniowo zwiększać (oczywiście w ramach rozsądku).

Większość grzybów medycznych wykazuje następujące, dobroczynne działanie:

  • działanie antyoksydacyjne,
  • działanie przeciwzapalne,
  • przeciwdziałanie nadmiernym procesom starzenia,
  • regulowanie gospodarki cukrowej i insulinowej,
  • ograniczanie problemów degeneracyjnych i zwyrodnieniowych układu nerwowego,
  • wsparcie przy zaburzeniach nastroju,
  • działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i modulowanie układu odpornościowego,
  • pomocne w stanach niedosypiania,
  • działanie adaptogenne,
  • działanie wspierające funkcje kognitywne.

Poniżej znajdują się nieco szerzej opisane korzyści stosowania:

Przeciwwskazania:

Suplementacji nie zaleca się dzieciom. Szczególną ostrożność powinny zachować kobiety w ciąży, karmiące, w okresie laktacji. Podobnie, jeśli chodzi o osoby z jasno sprecyzowanymi stanami chorobowymi, które przyjmują np. leki przeciwzakrzepowe, przeciwcukrzycowe, antydepresyjne, immunosupresyjne czy chemioterapeutyczne.

Warto zaznaczyć, że tekst ma charakter informacyjno – edukacyjny, a stosowanie najlepiej skonsultować z ekspertem, specjalistą.

Stosowanie:

Należy mieć na uwadze, że dawkowanie powinno mieścić się w granicach norm. Sama suplementacja to kwestia indywidualna.

Reishi

Sugerowana dawka sproszkowanego ekstraktu reishi to 500mg na porcję (zaleca się średnio od 1g do 1,5g dziennie). Dobrym pomysłem będzie przyjmowanie porcji 2-3x dziennie na około 30 minut przed posiłkiem lub około 60 minut po jego spożyciu.

Chaga

Przygodę z grzybem Chaga najlepiej rozpocząć od minimalnej, sugerowanej dawki – czyli 500mg – i obserwować reakcję. Następnie, stopniowo zwiększać. Optymalna, średnia dawka to 500mg 2-3x dziennie na 30minut przed posiłkiem lub ok. 60min po posiłku.

Cordyceps

Za średnią dawkę, która pozwoli na uzyskanie zauważalnych efektów uznaje się 500-1000mg. Można podzielić sobie na 2-3 porcje. Zależnie od potrzeb i stopnia wrażliwości na działanie, można przyjąć większe porcje, aczkolwiek nie przekraczając 2,5g dziennie.

Jeśli chodzi o korzyści stricte treningowe, to warto przyjąć porcję cordycepsu na około 60 minut przed planowanym wysiłkiem.

Lion’s mane

Za dawkę, która przyniesie odczuwalne rezultaty uznaje się ilość od 500mg do 1000mg – najlepiej podzielić sobie na 2 porcje. Suplementację zacząć od mniejszych dawek, obserwować organizm i stopniowo zwiększać.

Najpopularniejsze, skuteczne połączenia ekstraktów:

  • cordyceps + reishi = działanie energizujące, ograniczenie zmęczenia, wydajniejsza praca, korzyści prozdrowotne.
  • lion’s mane + chaga = wzrost koncentracji, jasność umysłu, podniesienie energii wraz z motywacją, działanie prozdrowotne.
  • lion’s mane + cordyceps = poprawa koncentracji, funkcji umysłowych i fizycznych. Stosuje się także w przypadku występujących problemów żołądkowo – jelitowych.
  • lion’s mane + reishi = dobre działanie nootropowe, poprawa samopoczucia / nastroju, usprawnienie pracy mózgu.
  • efektywna, przykładowa grzybowa kawa: chaga + lion’s mane dodane do espresso lub lion’s mane + cordyceps = energia i motywacja do działania, wzrost koncentracji i energii, opóźnienie zmęczenia, podniesienie funkcji fizycznych i umysłowych.

Oczywiście można się spodziewać również innych właściwości, które płyną z poszczególnych, pojedynczych ekstraktów. Niemniej jednak wymieniłem te, które w mojej ocenie będą najbardziej zauważalne z uwagi na synergiczne i/lub wzajemnie uzupełniające się działanie grzybów.

Osobiste doświadczenie:

Osobiście bardzo sobie chwalę grzybową kawę z użyciem chagi oraz lion’s mane. Odczuwalny i pożądany efekt energizujący, wspierający funkcje umysłowe, w tym koncentrację oraz chęci do działania. Tym bardziej, że takie połączenie niesie ze sobą korzyści zarówno krótkoterminowe, jak i długofalowe (stymulacja różnych neurotrofin). Wyraźna poprawa pamięci krótko- oraz długotrwałej + sprawne przetwarzanie informacji i usprawnienie procesów myślowych.

Zaczynałem od minimalnych dawek, stopniowo zwiększając i obserwując czy przypadkiem nie wystąpią skutki uboczne, a także w jaki sposób odczuje to mój organizm – samodzielnie określając dawkę jako optymalną.

Taką kawkę piłem rano (aczkolwiek nie od razu po przebudzeniu) i popołudniu. Niemniej jednak, dla lepszego efektu, wdrożyłem tę opcję dopiero po przeprowadzeniu odwyku kofeinowego w celu „przeczyszczenia receptorów” i co za tym idzie podniesienia wrażliwości – szczególnie polecane u kawoszy z długą praktyką.

Nie jestem zwolennikiem mieszania bardzo wielu adaptogenów czy ekstraktów o zbliżonym działaniu. Wolę połączenia 2-3 składnikowe przy założeniu, że z czasem zastosuję inną mieszankę – tzw. rotację. W końcu każdy z nich, poza podobnymi, wykazuje też dodatkowe, indywidualne dla siebie właściwości.


grzybowa kawa

Grzybowa kawa

Grzybowa kawa

Grzybowa kawa to coraz popularniejsza forma wsparcia umysłowego i fizycznego. Brzmi może nieco abstrakcyjnie, ale wbrew pozorom faktycznie działa!

Przecież niejednokrotnie poruszano temat działania ekstraktów grzybów (np. chaga, reishi, lion’s mane, cordyceps) na zdrowie, funkcje kognitywne, pracę mózgu, wysiłek fizyczny i ochronę organizmu, więc wiecie, że okażą się pomocne. Tym razem jednak łączymy je z kawą, a w zasadzie kofeiną. O co w tym chodzi?

Grzybowa kawa – zacznij od kofeiny…

Jak sama nazwa wskazuje, jednym ze składników naszej magicznej mieszanki będzie kawa. Na pewno dobrze ją znacie. Ba, pewnie wielu z Was nie wyobraża sobie dnia bez kubka czy filiżanki kawy, prawda? Znamy to dobrze… Dzieje się tak dlatego, że kofeina będąca głównym elementem trunku działa stymulująco na układ nerwowy.

Dzięki temu odczuwamy mniejsze zmęczenie, mamy energię do działania, a nasza zdolność koncentracji szybuje w górę. Z rana pozwala się tez szybciej dobudzić, doprowadzając do stanu użyteczności – wiadomo czasem porządny sen to nie taka prosta sprawa (a szkoda, bo jakość i długość snu są niezwykle istotne).

Kawa, a dokładniej kofeina, blokuje receptory adenozyny i wpływ na pracę katecholamin. Stąd właśnie wyższy poziom energii, mniejsze zmęczenie i jego opóźnione wystąpienie. Niestety jest też druga strona medalu… Pomijając fakt, że kawa nie każdemu będzie służyć (zależnie od stanu zdrowia), to pijąc ją regularnie, z czasem wykształcamy tolerancję kofeinową, co związane jest właśnie ze wspomnianymi receptorami.

Mówiąc prosto: ta sama ilość nie działa już tak dobrze, więc pijemy więcej, aby uzyskać wcześniejszy, zadowalający efekt. Oczywiście każdy posiada odmienną wrażliwość i zdolność metabolizowania związku, więc i stopień działania będzie różny.

No dobrze, ale gdzie tutaj ta „grzybowa kawa” i co to ma z nią wspólnego? Spieszę z wyjaśnieniami. Dla uzyskania jak najlepszych rezultatów, ekstrakty grzybów łączy się najczęściej z espresso, czyli tą „małą kawką” o dużej, skoncentrowanej mocy. Jeśli jesteście kawoszami, albo przesadzacie z jej piciem, to możecie nie wyciągnąć całkowitego potencjału z mieszanki.

Co zrobić? Jeśli grzybowa kawa to coś, czego chcecie spróbować, to najlepszą opcją w takim przypadku będzie okresowe odstawienie trunku na jakiś czas. Organizm odpocznie, receptory adenozynowe ulegną „przeczyszczeniu”, a ulubiony napój znów będzie tak świetnie działał, jak wcześniej.

Swoją drogą, w trakcie stopniowego „odwyku kofeinowego” dobrze sprawdzają się adaptogeny i/lub sulbutiamina, żeby zredukować skutki odstawienne, a jednocześnie wciąż jakoś funkcjonować.

Grzybowa kawa – moc ekstraktów grzybowych

Skoro macie już podstawowe pojęcie na temat działania kofeiny i wiecie czego się spodziewać, to wypadałoby zająć się odpowiednim wdrożeniem ekstraktów z tak zwanych grzybów witalnych. Zdecydowanie lepszą opcją będzie skierowanie swojej uwagi ku osobnym suplementom w formie sproszkowanej, przystępnej do stworzenia mieszanki. Dlaczego osobne ekstrakty? Wówczas znacznie łatwiejsze będzie dobranie odpowiednich proporcji i indywidualnych ilości.

Najczęściej do typowej kawy lub mocniejszego espresso, które osobiście polecam do tego, dodaje się ekstrakty z grzyba Chaga oraz lion’s mane, zwanego inaczej Yamabushitake. Oczywiście można skorzystać też z innych grzybów, dodając np. reishi czy cordyceps – zależnie od pożądanego działania. Po prostu dodajemy sproszkowany suplement do naszego trunku i dokładnie mieszamy. Grzybowa kawa do najsmaczniejszych nie należy, ale efekty są piorunujące. Warto wspomnieć, że nada się zarówno przy obciążeniach umysłowych, jak i fizycznych.

Poza kofeiną otrzymujemy też właściwości wspomnianych grzybów. Wśród nich Chaga jest prawdziwą królową, jeśli chodzi o właściwości antyoksydacyjne, a dodatkowo podnosi odporność i reguluje poziom cukru we krwi.

Pozytywnie wpływa na poziom energii i sam metabolizm energetyczny. Głównie za sprawą aktywacji PPAR, co zaowocuje również korzyściami w postaci podniesienia wydolności fizycznej. Chaga uznana jest za środek o działaniu nootropowym. Wpływa na poprawę funkcji kognitywnych, zdolność zapamiętywania (pamięć), pracę mózgu i sprawny przebieg procesów myślowych.

Z kolei lion’s mane to naturalny środek nootropowy o działaniu m.in. neuroprotekcyjnym i nefroprotekcyjnym. Badania potwierdzają, że jego podawanie usprawnia funkcje poznawcze, a jednocześnie poprawia samopoczucie, łagodzi stany lękowe / depresyjne. Oczywiście cechuje się też właściwościami antyoksydacyjnymi, przeciwzapalnymi i dobroczynnie oddziałuje na układ odpornościowy.

Lion’s mane i chaga, wraz z kofeiną, będą tworzyły świetne połączenie z uwagi na fakt, że taka mieszanka może dać dobre efekty zarówno w kontekście stosowania krótkotrwałego, doraźnego („tu i teraz”), jak również długotrwałego.

Grzybowa kawa – czego się spodziewać i dlaczego jest skuteczna?

Po kawie z ekstraktami grzybów można się spodziewać w zasadzie wszelkich pozytywów związanych z właściwościami poszczególnych składników mieszanki. Istotne jest to, że odpowiedni dobór składników naszej kawy będzie stymulował BDNF, czyli neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego, a także NGF, tzw. czynnik wzrostu nerwów.

Pobudzając BDNF, którego obszarem działania jest przede wszystkim ośrodkowy i obwodowy układ nerwowy, stwarzamy odpowiednie warunki do wytwarzania całkiem nowych połączeń neuronów. Ponadto w sposób pozytywny wpływamy na funkcje kognitywne i tzw. pamięć długotrwałą (długoterminową). Z drugiej strony, stosując taką mieszankę ekstraktów przyczyniamy się do polepszenia pamięci krótkotrwałej i szybkiego podniesienia koncentracji, gdy wymaga tego sytuacja.

Za pozytywny efekt na mózg i układ nerwowy odpowiadają też właściwości przeciwzapalne, antyoksydacyjne i obniżające neurodegenerację.

Co da Ci grzybowa kawa?

  • szybkie zwiększenie energii do działania,
  • wzrost koncentracji w krótkim czasie,
  • usprawniony przebieg procesów myślowych i jasność umysłu,
  • lepsze samopoczucie,
  • korzyści zdrowotne / prozdrowotne,
  • lepsze warunki dla nowych połączeń nerwowych,
  • poprawę pamięci długotrwałej i krótkotrwałej,
  • obniżenie zmęczenia i opóźnienie jego wystąpienia,
  • wsparcie wysiłku fizycznego i umysłowego.


Cordyceps w sporcie

Cordyceps w sporcie

Cordyceps w sporcie

Cordyceps, ze względu na swoje właściwości, był z powodzeniem wykorzystywany w tradycyjnej medycynie chińskiej.

Jak się okazuje, jest świetną opcją stosowaną w celu podniesienia możliwości wysiłkowych, a co za tym idzie osiągów sportowych. Sprawdźcie jak i dlaczego możecie skorzystać na suplementacji maczużnikiem chińskim!

Cordyceps – wprowadzenie

Cordyceps jest grzybem zaliczanym w poczet adaptogenów, a więc środków, które zwiększają odporność na stres, łagodzą skutki i obniżają jego poziom. Wysoka ekspozycja i regularnie utrzymujący się wysoki poziom stresu nie tylko oddziałują negatywnie na samopoczucie i zdrowie, ale też znacznie utrudniają pracę nad sylwetką (choćby skuteczne redukowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej).

Większość dobroczynnych właściwości maczużnik chiński zawdzięcza zawartości adenozyny i kordycepiny, zaliczanych do grona puryn, które pełnią rolę głównych, aktywnych elementów grzyba. Na resztę czynnych elementów składają się sterole, polisacharydy, aminokwasy, witaminy (A, C, E, witaminy z grupy B), D-mannitol, SOD.

Warto nadmienić, że najpowszechniej wykorzystywanymi szczepami (grzybnie hodowlane) są cordyceps sinensis i cordyceps militaris, które cechują się wysoką zawartością wspomnianych wcześniej kordycepiny oraz jej pochodnej, adenozyny.

Cordyceps w sporcie

Sztandarowym działaniem głównych składników maczużnika jest to, dotyczące aparatu energetycznego i to właśnie między innymi na tym mogą skorzystać osoby aktywne fizycznie. Mianowicie, suplement jest w stanie zwiększać ilość cząsteczek ATP, czyli nośnika oraz cząsteczki energetycznej. Mówią w skrócie: adenozyna i kordycepina są substratami do wytwórstwa ATP, co przekłada się na usprawnienie energetyki.

Warto wspomnieć, że związek z ATP ma jeszcze jedno znaczenie… Po przekształceniu do AMP (adenozyno-mono-fosforan) wpływa na kinazę AMPK, zaliczaną do enzymów proteinowych przenoszących rodniki fosforanowe na elementy białkowe. Stymulowanie aktywności owej kinazy przekłada się również na sprawniejszy metabolizm lipidów i białek.

Inną korzyścią jest fakt, że za jej pośrednictwem dochodzi do aktywowanie enzymu regulatorowego, co w efekcie da lepszy wychwyt glukozy. Badacze potwierdzają korelację między podniesioną aktywnością kinazy AMPK, a podniesieniem insulinowrażliwości.

Idąc tym tropem można wywnioskować, że cordyceps sprawdzi się także np. przy insulinooporności. Słuszny trop – aktywują heksokinazy i glukokinazy. Może okazać się przydatne nie tylko przy IO, ale też cukrzycy typu 2.

Aktywnych fizycznie powinien zainteresować fakt, że składniki maczużnika cechują się działaniem przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Redukują stres oksydacyjny wraz ze skutkami i ograniczają działanie agresywnych, wolnych rodników, dzięki podniesieniu poziomu glutationu oraz dysmutazy ponadtlenkowej (SOD).

Właściwości cordycepsu są często wiązane również z testosteronem, który – jak wiecie – wykazuje potencjał anaboliczny i regeneracyjny. Niektóre badania wskazują, że może zwiększać poziom hormonu, jednocześnie redukując stężenie katabolicznego kortyzolu (hormon stresu).

Podawanie ekstraktu skutkowało zwiększeniem cyklicznego adenozynomonofosforanu, czyli tzw. cAMP (cykliczne AMP). To z kolei pozytywnie oddziałuje na lutropinę (LH), co zgodnie z badaniami dało efekt zwiększenia poziomu testosteronu.

W tym momencie należy nadmienić, że wpływ na cykliczne AMP i oddziaływanie składników aktywnych maczużnika na konkretne szlaki sygnałowe może działać anabolicznie jeszcze w innym obszarze. Mianowicie, pośrednio nasilać działanie insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1).

Cordyceps to właściwie kopalnie właściwości sprzyjających rezultatom sylwetkowym i stricte wysiłkowym. To, co przeczytaliście wyżej, to jednak nie wszystko – jak to się mówi: najlepsze zostawiamy na koniec. Najczęściej przytaczanym faktem, związanym z suplementacją maczużnikiem, jest zdolność do poprawy wydolności i pozytywny wpływ na wyniki wytrzymałościowe.

Naukowcy w swoich pracach podkreślają, że stosowanie ekstraktów z tego grzyba jest w stanie podnosić wartość VO2max i pojemność tlenową u osób aktywnie ćwiczących. Z tego względu jak najbardziej warto z niego skorzystać w dyscyplinach wytrzymałościowych, wydolnościowych i nie tylko.

Cordyceps – podsumowanie korzyści sportowych

  • działa antyoksydacyjnie,
  • cechuje się działaniem przeciwzapalnym,
  • pozytywnie wpływa na gospodarkę hormonalną,
  • obniża poziom niektórych hormonów katabolicznych i nasila wytwarzanie anabolicznych,
  • zwiększa produkcję tlenku azotu i usprawnia przepływ krwi, tlenu oraz składników odżywczych do mięśni,
  • zmniejsza skutki zmęczenia i opóźnia jego wystąpienie,
  • pozwala na oszczędność rezerw energetycznych,
  • poprawia energetykę organizmu,
  • korzystnie oddziałuje na szlaki sygnałowe związane z anabolicznymi mechanizmami,
  • poprawia wrażliwość komórek i tkanek na insulinę,
  • podnosi pojemność tlenową i VO2max,
  • łagodzi skutki stresu i zwiększa odporność na stres,
  • przydatny w różnych dyscyplinach sportu,
  • wykazuje szereg właściwości zdrowotnych będących podstawą w sporcie.


Cordyceps właściwości zdrowotne

Cordyceps dla zdrowia

Cordyceps dla zdrowia

Cordyceps znany jest ze swojego wpływu na możliwości wysiłkowe. Wcześniej był jednak szeroko stosowany dla poprawy i utrzymania odpowiedniej kondycji zdrowotnej. Sprawdźcie jakie korzyści dla zdrowia uzyskacie stosując ekstrakt z tego grzyba!

Cordyceps wspiera nasze zdrowie

Cordyceps nie bez powodu był szeroko wykorzystywany przez wiele, wiele lat w tradycyjnej medycynie chińskiej. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że ograniczał i opóźniał starzenie się komórek. Nadano mu miano środka przeciwstarzeniowego, przeciwzapalnego i antyoksydacyjnego. Co więcej, nie bez powodu wielu ekspertów zalicza go w poczet tak zwanych „superfoods”.

Zacznijmy od tego, że przypisuje mu się działanie zbliżone do ekstraktów z ziół o właściwościach adaptogennych. Jego stosowanie będzie zatem związane między innymi z podnoszeniem odporności na stres, zmniejszaniem jego ewentualnych skutków i obniżaniem poziomu samego stresu.

To o tyle istotne, że na co dzień niemal na każdym kroku mamy do czynienia z sytuacjami stresogennymi, które w nagromadzeniu, na dłuższą metę, w znacznym stopniu obniżają kondycję zdrowotną, możliwości wysiłkowe i negatywnie rzutują na funkcjonowanie całego organizmu.

Cordyceps charakteryzuje się też działaniem przeciwutleniającym. Wspomaga utrzymywanie właściwego balansu między procesami antyoksydacyjnymi, a prooksydacyjnymi. Ochrania, jednocześnie zmniejszając stres oksydacyjny i zwalcza agresywne, wolne rodniki oraz inne niekorzystne, reaktywne formy tlenu (RFT). Wobec tego zabezpiecza komórki i tkanki przed ich destrukcyjnym działaniem (np. choćby przed nadmiernym wyniszczaniem erytrocytów).

Należy nadmienić, że Cordyceps będzie dobrym wyborem, jeśli chodzi o działanie na układ odpornościowy. Przede wszystkim chodzi o właściwości immunoprotekcyjne i immunostymulujące. Związki w nim zawarte (głównie kordycepina i adenozyna) podnoszą tolerancję odpornościową, a dodatkowo przyczyniają się do obniżania tak zwanej odpowiedzi zapalnej (działanie przeciwzapalne).

Co istotne, dzięki temu może przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka wykształcenia i rozwoju wielu chorób o podłożu zapalnym, a także ograniczać problemy autoimmunologiczne. Profilaktyka kluczem do sukcesu! Nie znaczy to jednak, że nie pomaga w obliczu problemu – nic bardziej mylnego.

Cordyceps stoi na straży gospodarki cukrowej i okazuje się być pomocny przy zaburzeniach glikemii. Wobec tego warto go zastosować jako dodatek choćby przy insulinooporności. Niektóre badania dość jasno sugerują, że podawanie ekstraktów cordyceps sinensis korzystnie wpływa na poziomy insuliny i cukru we krwi w ciągu dnia (również na czczo). Wszystko to za sprawą zawartości 3’-deoxyadenozyny i kordycepiny.

Dzięki działaniu antyoksydacyjnemu – poprzez np. zwiększanie dysmutazy ponadtlenkowej (SOD) – oraz właściwościom przeciwzapalnym, cordyceps ogranicza procesy starzenia i utrzymuje zdrowie w odpowiedniej kondycji. Niektórzy badacze, pracujący nad wykorzystaniem grzyba, potwierdzają jego dobroczynny wpływ w zakresie funkcji kognitywnych. W połączeniu z potencjałem zbliżonym do ziół adaptogennych może sprawdzić się nie tylko w przypadku obciążeń fizycznych, ale i umysłowych, korzystnie oddziałując na funkcje umysłowe.

Przytoczone wcześniej właściwości działają również na korzyść innych układów, jak choćby sercowo – naczyniowego. Zgodnie ze źródłami, cordyceps, a w zasadzie jego ekstrakty, może doprowadzać do obniżenia ryzyka wystąpienia niektórych chorób sercowo – naczyniowych. Poza tym jest też dobry dla serca. Optymalizuje poziom cholesterolu i wpływa korzystnie na profil lipidowy.

Co ciekawe, bardzo często (i jak najbardziej słusznie) wspomina się działanie ekstraktów cordycepsu w ujęciu wykorzystania tlenu. Usprawnieniu ulega przepływ krwi wraz z tlenem w naczyniach krwionośnych, co jest korzystne nie tylko dla docelowego układu, ale również w kontekście problemów z impotencją, jako pozytywny dodatek.

Cordyceps – korzyści zdrowotne

  • dobroczynne działanie na układ sercowo – naczyniowy,
  • poprawa gospodarki cukrowej i insulinowej,
  • działanie przeciwzapalne,
  • właściwości antyoksydacyjne,
  • działanie przeciwstarzeniowe („anti aging”),
  • działanie immunoprotekcyjne i immunostymulujące,
  • zwiększenie odporności na stres i zmniejszenie jego skutków,
  • korzystny wpływ na funkcje kognitywne,
  • usprawnienie wykorzystania tlenu.