Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów - jak je stosować

Ekstrakty grzybów medycznych, takich jak reishi, cordyceps, lion’s mane czy chaga, stają się coraz bardziej popularne. Nic dziwnego, bo ich właściwości z powodzeniem można wykorzystać dla zdrowia, do poprawy funkcji umysłowych i samopoczucia, a także w celu podniesienia wyników sportowych.

Wspomniane grzyby mają szerokie zastosowanie i w pierwszej kolejności należałoby ustalić nasze potrzeby oraz aktualny stan organizmu. Jeśli borykacie się z jakimiś schorzeniami, to wskazane jest, żeby wziąć to pod uwagę przy wyborze środka.

Tym bardziej, że mogą istnieć przeciwwskazania do stosowania w przypadku danej choroby / schorzenia. Jeśli wszystko jest w porządku, to zwróćcie uwagę na korzyści płynące z suplementacji i ustalcie jakiego działanie ekstraktu najbardziej potrzebujecie.

Grzyby medyczne – dokonaj dobrego, świadomego wyboru

Skoro zdecydowaliście się na ekstrakty grzybowe, to w pierwszej kolejności należy przyjrzeć się korzyściom i ewentualnym przeciwwskazaniom. W tym momencie należałoby wspomnieć o tym, że każdy organizm jest inny. Wobec tego ta sama dawka może zadziałać w sposób odmienny na poszczególne osoby – zarówno pod kątem odczuwalnych efektów, jak i stopnia ich odczuwania. Zatem najlepiej byłoby rozpocząć przyjmowanie od mniejszych dawek (nawet od tych sugerowanych) i obserwować reakcję. Jeżeli wszystko jest w porządku, to można stopniowo zwiększać (oczywiście w ramach rozsądku).

Większość grzybów medycznych wykazuje następujące, dobroczynne działanie:

  • działanie antyoksydacyjne,
  • działanie przeciwzapalne,
  • przeciwdziałanie nadmiernym procesom starzenia,
  • regulowanie gospodarki cukrowej i insulinowej,
  • ograniczanie problemów degeneracyjnych i zwyrodnieniowych układu nerwowego,
  • wsparcie przy zaburzeniach nastroju,
  • działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i modulowanie układu odpornościowego,
  • pomocne w stanach niedosypiania,
  • działanie adaptogenne,
  • działanie wspierające funkcje kognitywne.

Poniżej znajdują się nieco szerzej opisane korzyści stosowania:

Przeciwwskazania:

Suplementacji nie zaleca się dzieciom. Szczególną ostrożność powinny zachować kobiety w ciąży, karmiące, w okresie laktacji. Podobnie, jeśli chodzi o osoby z jasno sprecyzowanymi stanami chorobowymi, które przyjmują np. leki przeciwzakrzepowe, przeciwcukrzycowe, antydepresyjne, immunosupresyjne czy chemioterapeutyczne.

Warto zaznaczyć, że tekst ma charakter informacyjno – edukacyjny, a stosowanie najlepiej skonsultować z ekspertem, specjalistą.

Stosowanie:

Należy mieć na uwadze, że dawkowanie powinno mieścić się w granicach norm. Sama suplementacja to kwestia indywidualna.

Reishi

Sugerowana dawka sproszkowanego ekstraktu reishi to 500mg na porcję (zaleca się średnio od 1g do 1,5g dziennie). Dobrym pomysłem będzie przyjmowanie porcji 2-3x dziennie na około 30 minut przed posiłkiem lub około 60 minut po jego spożyciu.

Chaga

Przygodę z grzybem Chaga najlepiej rozpocząć od minimalnej, sugerowanej dawki – czyli 500mg – i obserwować reakcję. Następnie, stopniowo zwiększać. Optymalna, średnia dawka to 500mg 2-3x dziennie na 30minut przed posiłkiem lub ok. 60min po posiłku.

Cordyceps

Za średnią dawkę, która pozwoli na uzyskanie zauważalnych efektów uznaje się 500-1000mg. Można podzielić sobie na 2-3 porcje. Zależnie od potrzeb i stopnia wrażliwości na działanie, można przyjąć większe porcje, aczkolwiek nie przekraczając 2,5g dziennie.

Jeśli chodzi o korzyści stricte treningowe, to warto przyjąć porcję cordycepsu na około 60 minut przed planowanym wysiłkiem.

Lion’s mane

Za dawkę, która przyniesie odczuwalne rezultaty uznaje się ilość od 500mg do 1000mg – najlepiej podzielić sobie na 2 porcje. Suplementację zacząć od mniejszych dawek, obserwować organizm i stopniowo zwiększać.

Najpopularniejsze, skuteczne połączenia ekstraktów:

  • cordyceps + reishi = działanie energizujące, ograniczenie zmęczenia, wydajniejsza praca, korzyści prozdrowotne.
  • lion’s mane + chaga = wzrost koncentracji, jasność umysłu, podniesienie energii wraz z motywacją, działanie prozdrowotne.
  • lion’s mane + cordyceps = poprawa koncentracji, funkcji umysłowych i fizycznych. Stosuje się także w przypadku występujących problemów żołądkowo – jelitowych.
  • lion’s mane + reishi = dobre działanie nootropowe, poprawa samopoczucia / nastroju, usprawnienie pracy mózgu.
  • efektywna, przykładowa grzybowa kawa: chaga + lion’s mane dodane do espresso lub lion’s mane + cordyceps = energia i motywacja do działania, wzrost koncentracji i energii, opóźnienie zmęczenia, podniesienie funkcji fizycznych i umysłowych.

Oczywiście można się spodziewać również innych właściwości, które płyną z poszczególnych, pojedynczych ekstraktów. Niemniej jednak wymieniłem te, które w mojej ocenie będą najbardziej zauważalne z uwagi na synergiczne i/lub wzajemnie uzupełniające się działanie grzybów.

Osobiste doświadczenie:

Osobiście bardzo sobie chwalę grzybową kawę z użyciem chagi oraz lion’s mane. Odczuwalny i pożądany efekt energizujący, wspierający funkcje umysłowe, w tym koncentrację oraz chęci do działania. Tym bardziej, że takie połączenie niesie ze sobą korzyści zarówno krótkoterminowe, jak i długofalowe (stymulacja różnych neurotrofin). Wyraźna poprawa pamięci krótko- oraz długotrwałej + sprawne przetwarzanie informacji i usprawnienie procesów myślowych.

Zaczynałem od minimalnych dawek, stopniowo zwiększając i obserwując czy przypadkiem nie wystąpią skutki uboczne, a także w jaki sposób odczuje to mój organizm – samodzielnie określając dawkę jako optymalną.

Taką kawkę piłem rano (aczkolwiek nie od razu po przebudzeniu) i popołudniu. Niemniej jednak, dla lepszego efektu, wdrożyłem tę opcję dopiero po przeprowadzeniu odwyku kofeinowego w celu „przeczyszczenia receptorów” i co za tym idzie podniesienia wrażliwości – szczególnie polecane u kawoszy z długą praktyką.

Nie jestem zwolennikiem mieszania bardzo wielu adaptogenów czy ekstraktów o zbliżonym działaniu. Wolę połączenia 2-3 składnikowe przy założeniu, że z czasem zastosuję inną mieszankę – tzw. rotację. W końcu każdy z nich, poza podobnymi, wykazuje też dodatkowe, indywidualne dla siebie właściwości.


grzybowa kawa

Grzybowa kawa

Grzybowa kawa

Grzybowa kawa to coraz popularniejsza forma wsparcia umysłowego i fizycznego. Brzmi może nieco abstrakcyjnie, ale wbrew pozorom faktycznie działa!

Przecież niejednokrotnie poruszano temat działania ekstraktów grzybów (np. chaga, reishi, lion’s mane, cordyceps) na zdrowie, funkcje kognitywne, pracę mózgu, wysiłek fizyczny i ochronę organizmu, więc wiecie, że okażą się pomocne. Tym razem jednak łączymy je z kawą, a w zasadzie kofeiną. O co w tym chodzi?

Grzybowa kawa – zacznij od kofeiny…

Jak sama nazwa wskazuje, jednym ze składników naszej magicznej mieszanki będzie kawa. Na pewno dobrze ją znacie. Ba, pewnie wielu z Was nie wyobraża sobie dnia bez kubka czy filiżanki kawy, prawda? Znamy to dobrze… Dzieje się tak dlatego, że kofeina będąca głównym elementem trunku działa stymulująco na układ nerwowy.

Dzięki temu odczuwamy mniejsze zmęczenie, mamy energię do działania, a nasza zdolność koncentracji szybuje w górę. Z rana pozwala się tez szybciej dobudzić, doprowadzając do stanu użyteczności – wiadomo czasem porządny sen to nie taka prosta sprawa (a szkoda, bo jakość i długość snu są niezwykle istotne).

Kawa, a dokładniej kofeina, blokuje receptory adenozyny i wpływ na pracę katecholamin. Stąd właśnie wyższy poziom energii, mniejsze zmęczenie i jego opóźnione wystąpienie. Niestety jest też druga strona medalu… Pomijając fakt, że kawa nie każdemu będzie służyć (zależnie od stanu zdrowia), to pijąc ją regularnie, z czasem wykształcamy tolerancję kofeinową, co związane jest właśnie ze wspomnianymi receptorami.

Mówiąc prosto: ta sama ilość nie działa już tak dobrze, więc pijemy więcej, aby uzyskać wcześniejszy, zadowalający efekt. Oczywiście każdy posiada odmienną wrażliwość i zdolność metabolizowania związku, więc i stopień działania będzie różny.

No dobrze, ale gdzie tutaj ta „grzybowa kawa” i co to ma z nią wspólnego? Spieszę z wyjaśnieniami. Dla uzyskania jak najlepszych rezultatów, ekstrakty grzybów łączy się najczęściej z espresso, czyli tą „małą kawką” o dużej, skoncentrowanej mocy. Jeśli jesteście kawoszami, albo przesadzacie z jej piciem, to możecie nie wyciągnąć całkowitego potencjału z mieszanki.

Co zrobić? Jeśli grzybowa kawa to coś, czego chcecie spróbować, to najlepszą opcją w takim przypadku będzie okresowe odstawienie trunku na jakiś czas. Organizm odpocznie, receptory adenozynowe ulegną „przeczyszczeniu”, a ulubiony napój znów będzie tak świetnie działał, jak wcześniej.

Swoją drogą, w trakcie stopniowego „odwyku kofeinowego” dobrze sprawdzają się adaptogeny i/lub sulbutiamina, żeby zredukować skutki odstawienne, a jednocześnie wciąż jakoś funkcjonować.

Grzybowa kawa – moc ekstraktów grzybowych

Skoro macie już podstawowe pojęcie na temat działania kofeiny i wiecie czego się spodziewać, to wypadałoby zająć się odpowiednim wdrożeniem ekstraktów z tak zwanych grzybów witalnych. Zdecydowanie lepszą opcją będzie skierowanie swojej uwagi ku osobnym suplementom w formie sproszkowanej, przystępnej do stworzenia mieszanki. Dlaczego osobne ekstrakty? Wówczas znacznie łatwiejsze będzie dobranie odpowiednich proporcji i indywidualnych ilości.

Najczęściej do typowej kawy lub mocniejszego espresso, które osobiście polecam do tego, dodaje się ekstrakty z grzyba Chaga oraz lion’s mane, zwanego inaczej Yamabushitake. Oczywiście można skorzystać też z innych grzybów, dodając np. reishi czy cordyceps – zależnie od pożądanego działania. Po prostu dodajemy sproszkowany suplement do naszego trunku i dokładnie mieszamy. Grzybowa kawa do najsmaczniejszych nie należy, ale efekty są piorunujące. Warto wspomnieć, że nada się zarówno przy obciążeniach umysłowych, jak i fizycznych.

Poza kofeiną otrzymujemy też właściwości wspomnianych grzybów. Wśród nich Chaga jest prawdziwą królową, jeśli chodzi o właściwości antyoksydacyjne, a dodatkowo podnosi odporność i reguluje poziom cukru we krwi.

Pozytywnie wpływa na poziom energii i sam metabolizm energetyczny. Głównie za sprawą aktywacji PPAR, co zaowocuje również korzyściami w postaci podniesienia wydolności fizycznej. Chaga uznana jest za środek o działaniu nootropowym. Wpływa na poprawę funkcji kognitywnych, zdolność zapamiętywania (pamięć), pracę mózgu i sprawny przebieg procesów myślowych.

Z kolei lion’s mane to naturalny środek nootropowy o działaniu m.in. neuroprotekcyjnym i nefroprotekcyjnym. Badania potwierdzają, że jego podawanie usprawnia funkcje poznawcze, a jednocześnie poprawia samopoczucie, łagodzi stany lękowe / depresyjne. Oczywiście cechuje się też właściwościami antyoksydacyjnymi, przeciwzapalnymi i dobroczynnie oddziałuje na układ odpornościowy.

Lion’s mane i chaga, wraz z kofeiną, będą tworzyły świetne połączenie z uwagi na fakt, że taka mieszanka może dać dobre efekty zarówno w kontekście stosowania krótkotrwałego, doraźnego („tu i teraz”), jak również długotrwałego.

Grzybowa kawa – czego się spodziewać i dlaczego jest skuteczna?

Po kawie z ekstraktami grzybów można się spodziewać w zasadzie wszelkich pozytywów związanych z właściwościami poszczególnych składników mieszanki. Istotne jest to, że odpowiedni dobór składników naszej kawy będzie stymulował BDNF, czyli neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego, a także NGF, tzw. czynnik wzrostu nerwów.

Pobudzając BDNF, którego obszarem działania jest przede wszystkim ośrodkowy i obwodowy układ nerwowy, stwarzamy odpowiednie warunki do wytwarzania całkiem nowych połączeń neuronów. Ponadto w sposób pozytywny wpływamy na funkcje kognitywne i tzw. pamięć długotrwałą (długoterminową). Z drugiej strony, stosując taką mieszankę ekstraktów przyczyniamy się do polepszenia pamięci krótkotrwałej i szybkiego podniesienia koncentracji, gdy wymaga tego sytuacja.

Za pozytywny efekt na mózg i układ nerwowy odpowiadają też właściwości przeciwzapalne, antyoksydacyjne i obniżające neurodegenerację.

Co da Ci grzybowa kawa?

  • szybkie zwiększenie energii do działania,
  • wzrost koncentracji w krótkim czasie,
  • usprawniony przebieg procesów myślowych i jasność umysłu,
  • lepsze samopoczucie,
  • korzyści zdrowotne / prozdrowotne,
  • lepsze warunki dla nowych połączeń nerwowych,
  • poprawę pamięci długotrwałej i krótkotrwałej,
  • obniżenie zmęczenia i opóźnienie jego wystąpienia,
  • wsparcie wysiłku fizycznego i umysłowego.


Cordyceps w sporcie

Cordyceps w sporcie

Cordyceps w sporcie

Cordyceps, ze względu na swoje właściwości, był z powodzeniem wykorzystywany w tradycyjnej medycynie chińskiej.

Jak się okazuje, jest świetną opcją stosowaną w celu podniesienia możliwości wysiłkowych, a co za tym idzie osiągów sportowych. Sprawdźcie jak i dlaczego możecie skorzystać na suplementacji maczużnikiem chińskim!

Cordyceps – wprowadzenie

Cordyceps jest grzybem zaliczanym w poczet adaptogenów, a więc środków, które zwiększają odporność na stres, łagodzą skutki i obniżają jego poziom. Wysoka ekspozycja i regularnie utrzymujący się wysoki poziom stresu nie tylko oddziałują negatywnie na samopoczucie i zdrowie, ale też znacznie utrudniają pracę nad sylwetką (choćby skuteczne redukowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej).

Większość dobroczynnych właściwości maczużnik chiński zawdzięcza zawartości adenozyny i kordycepiny, zaliczanych do grona puryn, które pełnią rolę głównych, aktywnych elementów grzyba. Na resztę czynnych elementów składają się sterole, polisacharydy, aminokwasy, witaminy (A, C, E, witaminy z grupy B), D-mannitol, SOD.

Warto nadmienić, że najpowszechniej wykorzystywanymi szczepami (grzybnie hodowlane) są cordyceps sinensis i cordyceps militaris, które cechują się wysoką zawartością wspomnianych wcześniej kordycepiny oraz jej pochodnej, adenozyny.

Cordyceps w sporcie

Sztandarowym działaniem głównych składników maczużnika jest to, dotyczące aparatu energetycznego i to właśnie między innymi na tym mogą skorzystać osoby aktywne fizycznie. Mianowicie, suplement jest w stanie zwiększać ilość cząsteczek ATP, czyli nośnika oraz cząsteczki energetycznej. Mówią w skrócie: adenozyna i kordycepina są substratami do wytwórstwa ATP, co przekłada się na usprawnienie energetyki.

Warto wspomnieć, że związek z ATP ma jeszcze jedno znaczenie… Po przekształceniu do AMP (adenozyno-mono-fosforan) wpływa na kinazę AMPK, zaliczaną do enzymów proteinowych przenoszących rodniki fosforanowe na elementy białkowe. Stymulowanie aktywności owej kinazy przekłada się również na sprawniejszy metabolizm lipidów i białek.

Inną korzyścią jest fakt, że za jej pośrednictwem dochodzi do aktywowanie enzymu regulatorowego, co w efekcie da lepszy wychwyt glukozy. Badacze potwierdzają korelację między podniesioną aktywnością kinazy AMPK, a podniesieniem insulinowrażliwości.

Idąc tym tropem można wywnioskować, że cordyceps sprawdzi się także np. przy insulinooporności. Słuszny trop – aktywują heksokinazy i glukokinazy. Może okazać się przydatne nie tylko przy IO, ale też cukrzycy typu 2.

Aktywnych fizycznie powinien zainteresować fakt, że składniki maczużnika cechują się działaniem przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Redukują stres oksydacyjny wraz ze skutkami i ograniczają działanie agresywnych, wolnych rodników, dzięki podniesieniu poziomu glutationu oraz dysmutazy ponadtlenkowej (SOD).

Właściwości cordycepsu są często wiązane również z testosteronem, który – jak wiecie – wykazuje potencjał anaboliczny i regeneracyjny. Niektóre badania wskazują, że może zwiększać poziom hormonu, jednocześnie redukując stężenie katabolicznego kortyzolu (hormon stresu).

Podawanie ekstraktu skutkowało zwiększeniem cyklicznego adenozynomonofosforanu, czyli tzw. cAMP (cykliczne AMP). To z kolei pozytywnie oddziałuje na lutropinę (LH), co zgodnie z badaniami dało efekt zwiększenia poziomu testosteronu.

W tym momencie należy nadmienić, że wpływ na cykliczne AMP i oddziaływanie składników aktywnych maczużnika na konkretne szlaki sygnałowe może działać anabolicznie jeszcze w innym obszarze. Mianowicie, pośrednio nasilać działanie insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1).

Cordyceps to właściwie kopalnie właściwości sprzyjających rezultatom sylwetkowym i stricte wysiłkowym. To, co przeczytaliście wyżej, to jednak nie wszystko – jak to się mówi: najlepsze zostawiamy na koniec. Najczęściej przytaczanym faktem, związanym z suplementacją maczużnikiem, jest zdolność do poprawy wydolności i pozytywny wpływ na wyniki wytrzymałościowe.

Naukowcy w swoich pracach podkreślają, że stosowanie ekstraktów z tego grzyba jest w stanie podnosić wartość VO2max i pojemność tlenową u osób aktywnie ćwiczących. Z tego względu jak najbardziej warto z niego skorzystać w dyscyplinach wytrzymałościowych, wydolnościowych i nie tylko.

Cordyceps – podsumowanie korzyści sportowych

  • działa antyoksydacyjnie,
  • cechuje się działaniem przeciwzapalnym,
  • pozytywnie wpływa na gospodarkę hormonalną,
  • obniża poziom niektórych hormonów katabolicznych i nasila wytwarzanie anabolicznych,
  • zwiększa produkcję tlenku azotu i usprawnia przepływ krwi, tlenu oraz składników odżywczych do mięśni,
  • zmniejsza skutki zmęczenia i opóźnia jego wystąpienie,
  • pozwala na oszczędność rezerw energetycznych,
  • poprawia energetykę organizmu,
  • korzystnie oddziałuje na szlaki sygnałowe związane z anabolicznymi mechanizmami,
  • poprawia wrażliwość komórek i tkanek na insulinę,
  • podnosi pojemność tlenową i VO2max,
  • łagodzi skutki stresu i zwiększa odporność na stres,
  • przydatny w różnych dyscyplinach sportu,
  • wykazuje szereg właściwości zdrowotnych będących podstawą w sporcie.


Cordyceps właściwości zdrowotne

Cordyceps dla zdrowia

Cordyceps dla zdrowia

Cordyceps znany jest ze swojego wpływu na możliwości wysiłkowe. Wcześniej był jednak szeroko stosowany dla poprawy i utrzymania odpowiedniej kondycji zdrowotnej. Sprawdźcie jakie korzyści dla zdrowia uzyskacie stosując ekstrakt z tego grzyba!

Cordyceps wspiera nasze zdrowie

Cordyceps nie bez powodu był szeroko wykorzystywany przez wiele, wiele lat w tradycyjnej medycynie chińskiej. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że ograniczał i opóźniał starzenie się komórek. Nadano mu miano środka przeciwstarzeniowego, przeciwzapalnego i antyoksydacyjnego. Co więcej, nie bez powodu wielu ekspertów zalicza go w poczet tak zwanych „superfoods”.

Zacznijmy od tego, że przypisuje mu się działanie zbliżone do ekstraktów z ziół o właściwościach adaptogennych. Jego stosowanie będzie zatem związane między innymi z podnoszeniem odporności na stres, zmniejszaniem jego ewentualnych skutków i obniżaniem poziomu samego stresu.

To o tyle istotne, że na co dzień niemal na każdym kroku mamy do czynienia z sytuacjami stresogennymi, które w nagromadzeniu, na dłuższą metę, w znacznym stopniu obniżają kondycję zdrowotną, możliwości wysiłkowe i negatywnie rzutują na funkcjonowanie całego organizmu.

Cordyceps charakteryzuje się też działaniem przeciwutleniającym. Wspomaga utrzymywanie właściwego balansu między procesami antyoksydacyjnymi, a prooksydacyjnymi. Ochrania, jednocześnie zmniejszając stres oksydacyjny i zwalcza agresywne, wolne rodniki oraz inne niekorzystne, reaktywne formy tlenu (RFT). Wobec tego zabezpiecza komórki i tkanki przed ich destrukcyjnym działaniem (np. choćby przed nadmiernym wyniszczaniem erytrocytów).

Należy nadmienić, że Cordyceps będzie dobrym wyborem, jeśli chodzi o działanie na układ odpornościowy. Przede wszystkim chodzi o właściwości immunoprotekcyjne i immunostymulujące. Związki w nim zawarte (głównie kordycepina i adenozyna) podnoszą tolerancję odpornościową, a dodatkowo przyczyniają się do obniżania tak zwanej odpowiedzi zapalnej (działanie przeciwzapalne).

Co istotne, dzięki temu może przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka wykształcenia i rozwoju wielu chorób o podłożu zapalnym, a także ograniczać problemy autoimmunologiczne. Profilaktyka kluczem do sukcesu! Nie znaczy to jednak, że nie pomaga w obliczu problemu – nic bardziej mylnego.

Cordyceps stoi na straży gospodarki cukrowej i okazuje się być pomocny przy zaburzeniach glikemii. Wobec tego warto go zastosować jako dodatek choćby przy insulinooporności. Niektóre badania dość jasno sugerują, że podawanie ekstraktów cordyceps sinensis korzystnie wpływa na poziomy insuliny i cukru we krwi w ciągu dnia (również na czczo). Wszystko to za sprawą zawartości 3’-deoxyadenozyny i kordycepiny.

Dzięki działaniu antyoksydacyjnemu – poprzez np. zwiększanie dysmutazy ponadtlenkowej (SOD) – oraz właściwościom przeciwzapalnym, cordyceps ogranicza procesy starzenia i utrzymuje zdrowie w odpowiedniej kondycji. Niektórzy badacze, pracujący nad wykorzystaniem grzyba, potwierdzają jego dobroczynny wpływ w zakresie funkcji kognitywnych. W połączeniu z potencjałem zbliżonym do ziół adaptogennych może sprawdzić się nie tylko w przypadku obciążeń fizycznych, ale i umysłowych, korzystnie oddziałując na funkcje umysłowe.

Przytoczone wcześniej właściwości działają również na korzyść innych układów, jak choćby sercowo – naczyniowego. Zgodnie ze źródłami, cordyceps, a w zasadzie jego ekstrakty, może doprowadzać do obniżenia ryzyka wystąpienia niektórych chorób sercowo – naczyniowych. Poza tym jest też dobry dla serca. Optymalizuje poziom cholesterolu i wpływa korzystnie na profil lipidowy.

Co ciekawe, bardzo często (i jak najbardziej słusznie) wspomina się działanie ekstraktów cordycepsu w ujęciu wykorzystania tlenu. Usprawnieniu ulega przepływ krwi wraz z tlenem w naczyniach krwionośnych, co jest korzystne nie tylko dla docelowego układu, ale również w kontekście problemów z impotencją, jako pozytywny dodatek.

Cordyceps – korzyści zdrowotne

  • dobroczynne działanie na układ sercowo – naczyniowy,
  • poprawa gospodarki cukrowej i insulinowej,
  • działanie przeciwzapalne,
  • właściwości antyoksydacyjne,
  • działanie przeciwstarzeniowe („anti aging”),
  • działanie immunoprotekcyjne i immunostymulujące,
  • zwiększenie odporności na stres i zmniejszenie jego skutków,
  • korzystny wpływ na funkcje kognitywne,
  • usprawnienie wykorzystania tlenu.


lions mane dla zdrowia

Lion's mane - korzyści zdrowotne

Lion's mane - korzyści zdrowotne

Lion’s mane, czyli soplówka jeżowata, to kolejny warty omówienia jadalny grzyb o dobroczynnych, leczniczych właściwościach, wykorzystywanych od wieków choćby w tradycyjnej medycynie chińskiej.

Na popularności zyskał głównie ze względu na działanie antybiotyczne, przeciwwrzodowe i neuroprotekcyjne. To jednak nie wszystko co ma do zaoferowania…

Lion’s mane – soplówka jeżowata

Lion’s mane (możecie się jeszcze spotkać z takimi nazwami jak np. lwia grzywa, Yamabushitake czy Houtou), albo jak kto woli soplówka jeżowata, to grzyb o właściwościach leczniczych i prozdrowotnych, które szeroko wykorzystywano w tradycyjnej medycynie chińskiej oraz japońskiej. Jest zatem charakterystyczny dla regionów azjatyckich, na szczęście jednak zyskuje na popularności również w krajach europejskich.

Za dobroczynne i co najważniejsze udokumentowane badaniami działanie odpowiadają przede wszystkim obecne w nim erinacyny, beta glukany, hericenony, erinaceolaktony, glikoproteiny, sterole, witaminy oraz minerały.

Na suplementacji grzybem skorzystać mogą szczególnie osoby:

  • chcące poprawić pracę mózgu i funkcje umysłowe,
  • borykające się ze stanami depresyjnymi,
  • pragnące zadbać o układ nerwowy,
  • chcące pobudzić układ odpornościowy,
  • z kłopotami z glikemią (nadmierny poziom cukru we krwi),
  • chcące zadbać o układ sercowo – naczyniowy,
  • dbające o wątrobę,
  • z problemami ze snem,
  • chcące polepszyć pamięć.

Lion’s mane – grzyb dla zdrowia

Lion’s mane wykazuje wpływ funkcjonowanie umysłu i sprawną pracę mózgu. Suplementacja będzie zatem przydatna dla osób, które chcą poprawić funkcje kognitywne. Badania potwierdzają, że ekstrakty z soplówki oddziałują na neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego, czyli mówiąc w skrócie pobudzają tzw. BDNF.

Głównymi obszarami, na których działa wspomniany czynnik są hipokamp, kora mózgowa i część podstawna kresomózgowia, zatem śmiało można stwierdzić, iż stymulowanie go nie jest bez znaczenia dla ośrodkowego oraz obwodowego układu nerwowego.

Suplementacja Lion’s mane przynosiła też znaczące korzyści w zakresie ograniczania procesów neurodegeneracyjnych i pobudzania produkcji nowych synaps. Co więcej, badania potwierdzają, że u osób borykających się z zaburzeniami natury kognitywnej i przyjmujących ekstrakty soplówki odnotowano wyraźną poprawę.

Przez mRNA stymuluje ekspresję tzw. NGF w hipokampie, m.in. dzięki czemu sprawdza się jako środek poprawiający pamięć / zdolność do zapamiętywania.

Część badań potwierdza też, że Yamabushitake ograniczało uszkodzenia narządu wątrobowego wywołane destrukcyjnym działaniem alkoholu w dużych ilościach.

Wspominałem, że suplement może być nad wyraz korzystny dla funkcjonowania układu immunologicznego i samej odporności. Badacze jasno przedstawili w swoich pracach, że przyjmowanie Lion’s mane obniża poziom IL-6 jednocześnie optymalizując poziom TNF-alfa.

Dzięki swoim aktywnym składnikom dodatkowo chroni wspomniany układ, przy okazji zabezpieczając przed jego nadmierną aktywnością. Sprawdzi się u osób borykających się z problemami natury autoimmunologicznej, gdzie jednym z głównych mankamentów jest właśnie wzrastający poziom IL-6. Pomóc może też w przypadku zaburzeń flory bakteryjnej jelit, która w znacznym stopniu rzutuje na funkcjonowanie układu immunologicznego.

Jeśli chodzi o jelita i układ pokarmowy… Przypisuje mu się właściwości zmniejszające aktywność cytokin prozapalnych, co zostało udokumentowane choćby na przykładzie stanów zapalnych okrężnicy czy błony śluzowej żołądka. Wykorzystywany był także przy chorobie wrzodowej oraz w profilaktyce z uwagi, jeśli chodzi o ochronę nabłonka żołądka przed uszkodzeniami. Poza tym wykazuje działanie antybakteryjne.

Warto wspomnieć, że składniki zawarte w Lion’s mane poprawiają profil lipidowy, a także przeciwdziałają nadciśnieniu, jednocześnie obniżając nadmierne ciśnienie krwi, oraz redukuje poziom triglicerydów. Działa też optymalizująco na cholesterol. Co więcej, odnotowano, że – dzięki obecności hericenonu B – może zmniejszać ryzyko powstawania skrzepów i nadmiernego nagromadzania płytek krwi.

Badania potwierdzają też, że wyciągi Yamabushitake łagodzą stany depresyjne, zmniejszają poczucie lęku, niepokoju. U osób, którym podawano ekstrakt przez 4 tygodnie, zaobserwowano wyraźną poprawę na tym tle względem grupy placebo.

Aktualnie działanie przeciwdepresyjne przypisuje się obecności amycenonu o właściwościach przeciwzapalnych (stan zapalny mózgu). Mówi się, że jednocześnie może też zmniejszać ryzyko wykształcenia depresji. Co ciekawe, w innym badaniu, podając wyciągi lion’s mane odnotowano poprawę jakości snu, co pozytywnie rzutuje nie tylko na mechanizm regeneracji psycho – fizycznej, ale i ogólną jakość życia.

Właściwości zdrowotne Lion’s mane

  • działa neuroprotekcyjnie,
  • wspiera pracę mózgu i funkcje umysłowe,
  • pozytywnie wpływa na pamięć,
  • pomaga przy nadciśnieniu,
  • działa przeciwzakrzepowo,
  • korzystnie działa na układ odpornościowy i podnosi odporność,
  • przydaje się przy chorobach autoimmunologicznych,
  • działa przeciwzapalnie,
  • wykazuje działanie antybakteryjnie,
  • korzystnie wpływa na poziom cukru we krwi,
  • podnosi jakość snu,
  • działa przeciwdepresyjnie,
  • ochrania wątrobę,
  • wspiera regenerację nerwów,
  • chroni żołądek.


Grzyby reishi

Grzyby reishi - dlaczego warto je stosować?

Grzyby reishi - dlaczego wart je stosować?

Grzyby reishi są jednymi z bardziej znanych, naturalnych środków, wykorzystywanych do poprawy zdrowia, odporności i witalności od wieków.

W zasadzie zalicza się do tak zwanych grzybów witalnych, a zwolennicy chińskiej medycyny tradycyjnej okrzyknęli je mianem grzybów długowieczności. Może coś w tym jest? Przekonajcie się sami.

Grzyby reishi

Grzyby reishi (z chińskiego Ling Zhi), nazywane grzybami długowieczności, dawno temu były towarem ekskluzywnym, na który mogli sobie pozwolić tylko nieliczni. Głównie z uwagi na dobroczynne, prozdrowotne właściwości – wierzono, że jego spożywanie przedłuża życie.

Na pewno coś w tym jest, ponieważ nie bez powodu nazywa się je witalnymi i leczniczymi, a jak wiemy, zdrowie i co za tym idzie odporność, to podstawa.

Faktem jest, że niektóre grzyby z powodzeniem można wykorzystać zarówno dla poprawy kondycji zdrowotnej i umysłowej, jak też formy sportowej. Co więcej, stosowane w odpowiedni sposób mogą okazać się znakomitym środkiem profilaktycznym i prozdrowotnym.

Warto wspomnieć, że zidentyfikowano i sklasyfikowano przeszło 400 związków bioaktywnych reishi, których pozytywny wpływ na organizm został udokumentowany w badaniach naukowych.

Szczególnie dobrze sprawdzają się w kontekście usprawniania pracy układu immunologicznego, podnoszenia odporności, ograniczania procesów prooksydacyjnych i stanów zapalnych. Poza tym składniki obecne z naszym witalnym grzybie mogą korzystnie oddziaływać na:

  • układ sercowo – naczyniowy,
  • układ nerwowy,
  • pracę mózgu,
  • wątrobę,
  • cholesterol,
  • kształtowanie sylwetki i możliwości wysiłkowe,
  • nowotwory (wsparcie przy radio- i chemioterapii).

Grzyby reishi – korzyści z suplementacji

Sztandarową funkcją reishi – rzecz jasna potwierdzoną badaniami – jest wspomaganie pracy układu immunologicznego i podnoszenie odporności, dzięki czemu zmniejszy się ryzyko zachorowania, a także organizm sprawniej będzie zwalczał patogeny chorobotwórcze skracając czas choroby (przy okazji łagodząc przykre skutki). Za dobroczynne działanie w tym aspekcie głównie odpowiada znajdujący się w grzybie beta glukan. Za jego sprawą dochodzi do podniesienia aktywności i ilości makrofagów oraz limfocytów T, które są de facto jednymi z istotniejszych, jeśli chodzi o odporność.

Przypisuje im się właściwości przeciwstarzeniowe, zabezpieczające przed procesami przedwczesnego, starzenia komórek, co poniekąd związane jest ze stosunkowo silnym działaniem antyoksydacyjnym. Wspierają utrzymywanie właściwego stosunku między procesami antyoksydacyjnymi i prooksydacyjnymi, a co za tym idzie zwalczanie reaktywnych rodników tlenowych, których nadmiar doprowadza do uszkodzeń komórkowych. W tym zakresie ochraniają również mitochondria przed uszkodzeniami.

Przechodząc dalej, grzyby reishi dzięki właściwościom antyoksydacyjnym i wpływie na układ immunologiczny działają hepatoprotekcyjnie. Badania potwierdzają, że ich działanie przeciwutleniające i zdolność do wstrzymywania szkodliwych reakcji immunologicznych pomaga chronić wątrobę i jej komórki, a także czyni z nich dobry środek np. przy ostrym uszkodzeniu narządu.

Należy nadmienić, że znajdujące się w reishi polisacharydy i triterpenoidy m.in. o działaniu immunomodulującym doprowadzają do zmniejszenia stanów zapalnych, obniżenia cytokin prozapalnych IL-1 i TNF-alfa oraz pobudzania przeciwzapalnej cytokiny IL-10.

Co ciekawe, naukowcy sugerują, że dzięki obecności głównie polisacharydów, triterpenoidów czy beta glukanów, grzyby reishi mogą być efektywnym wsparciem w walce z niektórymi nowotworami. Tym bardziej, że dość często wspominano o ich zdolnościach dotyczących podniesienia efektów radioterapii. Mówi się też, że łagodzi skutki uboczne chemioterapii i wykazuje działanie antyproliferacyjne.

Faktem jest, że nasze grzyby lecznicze sprawdzają się przy zaburzeniach gospodarki cukrowej i insulinowej, a także korzystnie oddziałują na cholesterol oraz obniżają poziom triglicerydów. W kontekście regulowania glikemii i co za tym idzie wrażliwości komórkowej na insulinę, będą przydatne zarówno w zakresie prozdrowotnym, jak i kształtowania sylwetki.

Jeśli chodzi o zastosowanie w sporcie, to – poza powyższym – nieoceniony będzie ich potencjał przeciwzapalny (pomocny również np. przy RZS – reumatoidalnym zapaleniu stawów) i pośredni wpływ na szlaki sygnałowe związane z anaboliczną kinazą mTOR i kinazą AMPK.

Grzyby reishi cieszą się efektywnością w odniesieniu do układu nerwowego i pracy mózgu. Zacznijmy od tego, że ich składniki stymulują i zwiększają BDNF, czyli neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego.

Ten z kolei jest związany z obszarami odpowiedzialnymi m.in. za procesy memoryzacji. Grzyb będzie wspierał naszą pamięć i funkcje poznawcze. Co więcej, redukuje rozkład acetylocholiny, działa neuroprotekcyjnie (ochrania neurony) i usprawnia pracę neuronów.

Grzyby reishi – jakie główne korzyści płyną z ich stosowania?

  • działanie antyoksydacyjne,
  • działanie przeciwzapalne,
  • działanie przeciwstarzeniowe,
  • podniesienie odporności i wsparcie układu immunologicznego,
  • poprawa pamięci i pracy mózgu,
  • ochrona układu nerwowego,
  • pozytywny wpływ na gospodarkę cukrową,
  • obniżenie uczucia zmęczenia i korzystny wpływ na mitochondria,
  • wsparcie w działaniach sportowych i pracy nad sylwetką.


grzyby lecznicze i witalne

Grzyby lecznicze - witalność i zdrowie

Grzyby lecznicze - witalność i zdrowie

W tradycyjnej medycynie chińskiej szeroko wykorzystywano wiele odmian grzybów. Czy to dla ogólnej poprawy zdrowia, funkcji umysłowych, witalności czy kondycji fizycznej.

Z całej gamy prozdrowotnych grzybów wytypowaliśmy istne „perełki” cechujące się dobroczynnymi, leczniczymi, właściwościami o niebagatelnym znaczeniu zarówno dla ciała, jak i umysłu.

Grzyby dla zdrowia i rezultatów sportowych

Grzyby znamy dość dobrze, a przynajmniej tak nam się wydaje… Są powszechnie wykorzystywane w kulinariach, a wiele osób ceni ich walory smakowe, chętnie stosując jako dodatek do dań. Mimo wszystko „grzyby” to dość ogólna nazwa.

Wiadomo, nie chodzi tutaj o takie, które z tak wielkim zapałem zbieramy w pobliskich lasach, gdy tylko nadchodzi sezon, ale o te, których działanie terapeutyczne udokumentowano stosowanymi badaniami. Te właściwe określa się mianem „grzybów medycznych”. Zidentyfikowano i opisano multum różnych gatunków cechujących się pożytecznym działaniem, ale…

Pośród całej gamy gatunkowej znajdują się „perełki”, na których działaniu skorzystać mogą zarówno osoby aktywne fizycznie, jak i dbające o zdrowie czy nakładające na siebie duże obciążenia umysłowe.

Ekstrakty z niektórych grzybów, podobnie jak z roślin zielnych, z powodzeniem wykorzystywano dla podniesienia witalności, sprawności fizycznej, umysłowej oraz przy różnego rodzaju schorzeniach, zależnie od rodzaju i występujących składników.

W poczet wspomnianych „perełek”, na które warto zwrócić uwagę rozpatrując suplementację zdrowotną, zaliczymy:

  • cordyceps (maczużnik chiński),
  • grzyby reishi,
  • chaga,
  • lion’s mane (soplówka jeżowata, Yamabushitake).

Jestem jedną z tych osób, które na co dzień nakładają na siebie spore obciążenia zarówno fizyczne, jak i umysłowe. Nie wspominając już o solidnej dawce stresu w różnych postaciach… Na pewno nie jestem w tym osamotniony, prawda?

Mimo wszystko dzięki zmianom żywieniowym i odpowiedniemu połączeniu wspomnianych grzybów, nierzadko z adaptogenami / innymi środkami wspomagającymi, odnotowuję wyraźną poprawę w zakresie samopoczucia, poziomu energii, chęci do działania / motywacji, koncentracji, pamięci i jasności umysłu.

Co więcej, suplementy te z powodzeniem można wykorzystać profilaktycznie, dla ogólnej poprawy zdrowia, jak również przy konkretnych schorzeniach. A do tego ciesząc się z dodatkowych korzyści!

Grzyby dla zdrowia ciała i umysłu

Cordyceps, zwany maczużnikiem chińskim, początkowo wykorzystywany w tradycyjnej medycynie chińskiej, nie bez powodu zyskał popularność i uznanie również w świecie sportu oraz medycynie zachodniej. Głównymi składnikami aktywnymi dobroczynnego grzyba są kordycepina i adenozyna, zaliczane do puryn. W kontekście poprawy wyników sportowych, sztandarową funkcją jest wpływ związków obecnych w ekstrakcie na mechanizm energetyczny oraz stymulowanie kinazy AMPK. Równie często – o ile nie częściej – wspomina się o jego zdolności do podnoszenia VO2max, co z powodzeniem można wykorzystać w dyscyplinach, w których istotna jest wytrzymałość i wydolność.

Cordyceps zaliczany jest także w poczet adaptogenów, a zatem będzie zwiększał odporność na stres, obniżał jego poziom i zarazem łagodził ewentualne skutki. Okazuje się nie mniej przydatny w okolicznościach dużych obciążeń umysłowych.

Badania potwierdzają, że jest w stanie pobudzać produkcję tlenku azotu, co jest niezwykle przydatne zarówno w niektórych dyscyplinach sportu, jak i w kontekście problemów z erekcją czy stricte sercowo – naczyniowych. Wykazuje też potencjał antyoksydacyjny, stymuluje dysmutazę ponadtlenkową (SOD), a także działa przeciwzapalnie.

Warto nadmienić, że ekstrakty z maczużnika są czasami stosowanie przy zaburzeniach gospodarki cukrowej i insulinowej (działanie przeciwcukrzycowe), albo dla podniesienia tolerancji immunologicznej naszego organizmu.

Grzyby reishi, znane też jako Ling Zhi

W zamierzchłych czasach były środkiem niezwykle drogim, trudnodostępnym i można powiedzieć prestiżowym – nie każdy mógł sobie pozwolić, aby swobodnie czerpać z ich dobroczynnych, zdrowotnych właściwości. Aktualnie, całe szczęście, nie mamy już tego problemu i śmiało możemy skorzystać między innymi z ich działania przeciwzapalnego (zmniejszają aktywność cytokin prozapalnych), antyoksydacyjnego i hepatoprotekcyjnego, a także wpływu na insulinowrażliwość.

W poczet składników obecnych w zarodnikach reishi, oprócz witamin, minerałów czy aminokwasów, zaliczamy m.in. triterpeny, saponiny, olejki eteryczne, glukozydy i polisacharydy. Szczególnie jednemu z tych ostatnich, mianowicie GSG (w połączeniu z obecnymi saponinami) zawierającemu D-glukozę, nierzadko przypisuje się właściwości przeciwnowotworowe. W zasadzie grzyby reishi są istną kopalnią składników bioaktywnych – można wyróżnić ich przeszło 400.

Warto wspomnieć, że zawarty w ekstraktach beta-glukan sprzyja funkcjonowaniu układu immunologicznego. Stymuluje i zwiększa ilość limfocytów T oraz makrofagów. Z tego względu polecane są szczególnie jako wsparcie dla osób z obniżoną odpornością, a także intensywnie trenującym.

Źródła potwierdzają też ich działanie względem obniżania uszkodzeń mikrogleju, komórek centralnego układu nerwowego.

Chaga

Znany od stuleci w medycynie chińskiej grzyb pasożytniczy, któremu przypisuje się działanie podnoszące witalność, kondycję zdrowotną i umysłową. Regularna suplementacja może przynieść korzyści w zakresie poprawy funkcji kognitywnych, szczególnie pamięci. Co więcej, wspomaga ochronę i sprawne funkcjonowanie układu nerwowego.

Chaga cechuje się też potencjałem przeciwzapalnym oraz antyoksydacyjnym. Zmniejsza aktywność cytokin prozapalnych, TNF-alfa, niektórych prostaglandyn, a także hamuje COX-2. W tym kontekście często porównuje się jego działanie z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi (NLPZ) – mimo to przyjmowanie ekstraktów nie wiąże się z negatywnymi skutkami w stosunku do stanu jelit. Dodatkowo zmniejsza stres oksydacyjny, chroni przed destrukcyjnym działaniem rodników tlenowych, między innymi podnosząc poziom dysmutazy ponadtlenkowej (SOD).

Badania sugerują niemały wpływ przyjmowanych ekstraktów na zdrowie metaboliczne. Na ich podstawie można wywnioskować, że sprawdzi się jako dodatek profilaktyczny / łagodzący przy cukrzycy typu 2, insulinooporności, jak również przyczyniający się do obniżenia poziomu triglicerydów.

Chaga jest też korzystna dla profilu lipidowego i komórek wątrobowych w zakresie ich ochrony przed toksynami. Ponadto zawiera beta-glukan, który stymuluje wytwarzanie limfocytów i leukocytów czyniąc go świetnym wsparciem dla układu immunologicznego.

Lion’s mane (inaczej Yamabushitake lub po prostu soplówka jeżowata)

Grzyb witalny, któremu przypisuje się głównie rolę wzmacniającą organizm, szerokie spektrum działania prozdrowotnego / leczniczego i korzyści nootropowe. Co ciekawe, stosowano go również na rany z uwagi na właściwości hemostatyczne. Do częściej przytaczanych zalet zalicza się dobroczynny wpływ na cholesterol, poziom triglicerydów – ogólnie profil lipidowy.

Ekstrakty soplówki są w stanie pobudzać BDNF (neurotropowy czynnik pochodzenia mózgowego), który ze względu na obszar występowania i działania powiązany jest głównie z procesami memoryzacji. Stymulowanie czynnika będzie pozytywnie wpływało nie tylko na zdolności zapamiętywania, ale też neurogenezy.

Rozpatrując lion’s mane pod kątem korzyści zdrowotnych nie można zapomnieć o tym, że m.in. obecne w nim polisacharydy mogą stymulować i podnosić poziom makrofagów, komórek T oraz komórek NK. To z kolei nieoceniona pomoc dla funkcjonowania układu odpornościowego i zarazem ochrony przed patogenami chorobotwórczymi.

Co więcej, suplementacja zmniejsza ryzyko wykształcenia i rozwoju chorób o podłożu zapalnym, a dodatkowo pośrednio poprawia wrażliwość komórek na insulinę oraz wychwyt glukozy. To czyni soplówkę pożądanym towarzyszem zarówno podczas zmagań sportowych, jak i przy zaburzeniach glikemii.

Poza tym cieszy się także właściwościami: przeciwzapalnymi, antybakteryjnymi, przeciwutleniającymi, a niektóre źródła wskazują nawet na potencjał przeciwnowotworowy owych ekstraktów.


chaga dla zdrowia ciała i umysłu

Chaga wspiera ciało i umysł

Chaga wspiera ciało i umysł

Chaga to kolejny z przedstawicieli grzybów leczniczych o niemałym wpływie na nasze zdrowie oraz kondycję fizyczną i umysłową.

Jeśli szukacie czego, co wesprze organizm, Wasza dieta jest uboga w antyoksydanty, albo chcecie podnieść odporność, to te grzyby będą świetnym wyborem. To oczywiście dopiero początek korzyści płynących z suplementacji…

Chaga

Chaga (błyskoporek podkorowy) jest kolejnym grzybem, który od wieków był wykorzystywany w chińskiej medycynie tradycyjnej. Cieszył się wyjątkowym uznaniem ze względu na niezwykle efektywne działanie prozdrowotne, które między innymi było związane z silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi. W tym momencie warto wspomnieć, że wśród pokaźnej gamy ziół chętnie wykorzystywanych przez praktyków chińskiej medycyny zajmuje jedno z wyższych miejsc na skali ORAC. Skala ta określa jak wysoki jest potencjał przeciwutleniający interesującego nas produktu. Chaga ma wartość aż 146700, co rzecz jasna jest stosunkowo wysokim wynikiem.

Ze względu na te, jak i inne właściwości wynikające z obecności ogromnej ilości aktywnych związków suplementacja błyskoporkiem podkorowym korzystnie wpływa między innymi na:

  • układ odpornościowy,
  • układ nerwowy,
  • możliwości wysiłkowe,
  • stan organizmu przy cukrzycy.

Chaga – zalety stosowania

Sztandarową zaletą tych grzybów jest dobroczynne działanie na układ odpornościowy. Wykazują potencjał immunostymulujący, immunomodulacyjny, podnoszą odporność i mogą stanowić efektywne wsparcie przy zwalczaniu oraz ochronie przed patogenami chorobotwórczymi.

Głównie chodzi o fakt, że są w stanie podnosić ilość niezbędnych, z punktu immunologicznego, komórek IL-6 i limfocytów typu B. Obecny w nich beta-glukan nasila wytwórstwo leukocytów. Poza tym przydają się przy chorobach autoimmunologicznych za sprawą oddziaływania na Th1 i Th2.

Za dość szeroki efekt prozdrowotny odpowiadają właściwości przeciwzapalne i wspomniane już wcześniej antyoksydacyjne związków zawartych w błyskoporku. Badania potwierdzają, że chaga znakomicie sprawdza się w zakresie ograniczania destrukcyjnego działania nadtlenku wodoru, a co za tym idzie uszkodzeń naszego DNA – co jest niewątpliwie spowodowane działaniem przeciwutleniającym.

Co więcej, obniża stres oksydacyjny, co może być nad wyraz przydatne na wielu frontach. Z uwagi na to, przypisuje się jej działanie przeciwnowotworowe – w ramach przeciwdziałania czynnikowi stymulującemu rozwój zmian nowotworowych.

Część badań sugeruje, że chaga może być pomocna w sporcie. Mianowicie, wzmaga aktywację PPAR, co de facto przekłada się na korzyści energetyczne (usprawnia metabolizm energetyczny). Co ciekawe, wpływ na cząsteczki PPAR będzie pożądany i zarazem pomocny również przy kształtowaniu sylwetki (redukcja tkanki tłuszczowej) oraz insulinooporności czy cukrzycy.

Chodzi o to, że posiadają zdolność do podnoszenia wrażliwości insulinowej komórek, regulowania gospodarki cukrowej i insulinowej.

Dzięki silnym właściwościom przeciwzapalnym (ogranicza też czynnik zapalny NF-kB), chaga zmniejsza rozwój i postępowanie groźnych schorzeń o podłożu metabolicznym oraz zapalnym. Dodatkowo potwierdzono ich działanie antywirusowe. Warto wspomnieć, że połączenie potencjału antyoksydacyjnego i przeciwzapalnego składników w ekstraktach może okazać się niezwykle pomocne w leczeniu chorób zapalnych trzustki i jelit. Ponadto naukowcy sugerują, że dzięki temu jest w stanie do pewnego stopnia redukować uszkodzenia neuronów w chorobie Parkinsona, co jest powodowane w dużej mierze silnym stresem oksydacyjnym. Niewątpliwie z tych zalet mogą skorzystać również osoby niechorujące na tą przypadłość, chcące zadbać o układ nerwowy i w zasadzie cały organizm.

Suplementując grzyby chaga można spodziewać się także poprawy pamięci i ogółu funkcji kognitywnych. Zaliczamy je do składników o właściwościach nootropowych, wspierających pracę mózgu i przebieg procesów myślowych.

Jeśli zależy Wam na jasności umysłu, sprawnym myśleniu, lepszym zapamiętywaniu i co równie istotne podniesieniu energii do działania, to chaga będzie znakomitym wyborem. W celu wyciągnięcia jak największego potencjału oraz rezultatów wynikających ze stosowania bardzo dobrze sprawdzi się w połączeniu np. z ashwagandhą, lion’s mane czy cordycepsem.

Chaga – korzyści z suplementacji:

  • silne działanie antyoksydacyjne,
  • stymulowanie układu immunologicznego,
  • działanie przeciwzapalne,
  • pozytywny wpływ na pracę mózgu,
  • poprawa pamięci,
  • działanie przeciwwirusowe,
  • dobroczynny wpływ na gospodarkę cukrową i wrażliwość insulinową,
  • podniesienie odporności,
  • potencjalne korzyści antynowotworowe,
  • poprawa energetyki,
  • działanie hepatoprotekcyjne (wspomaga ochronę wątroby).